Pokazywanie postów oznaczonych etykietą limonki. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą limonki. Pokaż wszystkie posty

poniedziałek, 20 czerwca 2016

Charlotte z kremem bazyliowo- limonkowym


Z miłości do pyszności piekę i chłodzę w swoim małym laboratorium, ale codzienna degustacja niekoniecznie jest dobra dla mojego ciała jak i ciał osób, dla których „czaruję”. W związku z powyższym staram się korzystać z produktów jak najbardziej naturalnych, najlepiej takich, które sama sobie uprawię lub pozyskanych z "bezpiecznych" źródeł :).

Za bazylią bardzo przepadam, uwodzi mnie jej zapach, ciężko mi się jej oprzeć, bardzo podobnie mam z limonką, pisałam już o tym nie raz.

Tym razem postanowiłam połączyć oba aromaty, przy czym limonki odrobinkę, ze względu na jej mocny zapach oraz chęć zachowania kuszącej bazylii, a cała melodia w konwencji ciasta pochodzącego z czarującej Francji- Charlotte.
Charlotte pochodzi prawdopodobnie z rąk znanego francuskiego szefa kuchni Marie Antoine Careme z początków 19 wieku (Londyn). Nazwał swój deser: Charlotte à la parisienne. Zamiast biszkoptu używano kiedyś jasnego pieczywa, obecna wersja chyba jednak jest smaczniejsza.

Żeby wszystko było nie tylko pyszne, ale i nieco zdrowsze użyłam zamiast części zwykłego, poniekąd pustego cukru- ksylitolu, czyli pochodzącej z brzozy substancji słodzącej, która nie tylko dodaje słodyczy ale jest również o wiele mniej kaloryczna, ponoć nawet wspomaga pracę ludzkiego organizmu, świetnie co ;D!?!? Nie mogę oczywiście nie wspomnieć o truskawkach, które w całym cieście/deserze grają pierwsze skrzypce, w końcu to ICH miesiąc, a o korzyściach płynących z jedzenia truskawek chyba już nikomu nie trzeba nic mówić :).

charlotte
charlotte

piątek, 16 października 2015

batoniki energetyczne bez pieczenia


Batoniki są bardzo owocowe, mocno energetyczne, pełne witaminek i błonnika, idealne podczas sportu a także jako przekąska pobudzająca do pracy lub alternatywna słodkość do szkoły, usprawniają również w niezwykły sposób trawienie ;).

Nie wymagają dużo pracy, wręcz same się robią. Możecie sobie dowolnie modyfikować składniki zgodnie z upodobaniem.

batoniki energetyczne



składniki na 20 batoników:
  • 80g daktyli suszonych,
  • 20g moreli suszonych,
  • 50g suszonych jagód goji,
  • 150g suszonych śliwek,
  • skórka starta z 2 limonek,
  • sok z 2 limonek,
  • 2 Łyżki miodu,
  • szczypta soli,
  • 0,5 łyżeczki cynamonu,
  • 3-5 Łyżek mąki owsianej (zmielić płatki owsiane na pył),
  • 50g orzechów włoskich- posiekanych,
  • może być potrzebny sok z jeszcze jednej limonki, ew. cytryny
  • 8 opłatków 100x145 mm „Oblaten”


sposób przygotowania:

Umieścić w malakserze daktyle, morele, jagody goji, śliwki, miód, skórki z limonek oraz ich sok, dorzucić sol oraz cynamon i wszystko razem dokładnie zmiksować na w miarę jednolity gęsty krem.

Wrzucić 3 Łyżki mąki owsianej, dokładnie zmiksować, jeśli konsystencja będzie zbyt rzadka dorzucić stopniowo więcej mąki, jeśli będzie zbyt zwarta należy dodać więcej soku z limonek.
Konsystencja powinna się nie rozpływać, ale też dać się dość łatwo rozsmarować.

Wrzucić posiekane orzechy włoskie i jeszcze raz krótko zmiksować pulsacyjnie 1-2 razy.

Formę o wymiarach 20x30cm wyłożyć papierem do pieczenia.
Na dnie formy wyłożyć 4 opłatki, rozsmarować na nich masę z malaksera, przykryć pozostałymi 4 opłatkami, przykryć całość papierem do pieczenia i obciążyć (w końcu przepisy Okrasy się przydały ;)- żartuję, wszystkie bezmięsne były barrrdzo smaczne :)- pozdrawiam Panie Karolu ;D ).

Obciążone pozostawić w suchym miejscu na 12 godzin do wzmocnienia.

Po 12 godzinach można pokroić batoniki za pomocą ostrego noża (3x10cm) i zawinąć w papier śniadaniowy.

Przechowywać najlepiej w szczelnym pojemniku w lodówce, do 7 dni.

Smacznego!



batoniki owocowe


batoniki energetyczne


batoniki energetyczne

batoniki energetyczne


batoniki energetyczne

środa, 30 września 2015

tort z truskawkami i białą czekoladą

właściwie to taki torcik z truskawkami i białą czekoladą

Dla mnie absolutny „must bake” w sezonie truskawkowym. Kiedy zostałam poproszona o upieczenie tortu, w pierwszej kolejności właśnie ten przyszedł mi na myśl, jest znakomity w swojej prostocie, a z kremem fantastycznie się pracuje, często używam go do napełniania tarteletek lub do dekoracji babeczek, ładnie zachowuje kształt i smakuje jak najpyszniejsza biała czekolada, a do tego truskawki....mmmm. Polecam! Jest bardzo, bardzo, bardzo słodki, idealny do kawy.
(Przepis pochodzi ze zbiorów prywatnych zaprzyjaźnionej mamy, która przepis otrzymała od koleżanki, która to ponoć „skradła” przepis od samej Bożeny Sikoń! Czy to prawda Pani Bożeno ? :))
Wiem, że obecnie panują raczej szarlotki i drożdżowe, ale u mnie dalej następuje kompletne zapętlenie czasoprzestrzenne i póki co przyszedł czas na ten właśnie przepis.


tort z truskawkami




Składniki na krem:


  • 500 ml kremówki,
  • 400g białej czekolady,
  • pół łyżeczki startej skórki z limonki,


Składniki na biszkopt:


  • 6 jaja L,(osobno białka i żółtka)
  • szczypta soli,
  • 210g drobnego cukru z wanilią,
  • 6 czubatych Łyżek mąki pszennej (150g),
  • 4,5 czubate Łyżki mąki ziemniaczanej (60g )



do nasączenia:


  • sok wyciśnięty z limonki,
  • 2 Łyżki drobnego cukru,
  • około 1/4 szklanki zielonej herbaty



oraz:


  • 400g odszypułkowanych truskawek
(5 równej wielkości odkładamy do dekoracji)



Krem jak i biszkopt należy przygotować 2 dni przed podaniem.


Dzień pierwszy:


Przygotowanie kremu:

Prezentowany krem z białej czekolady wymaga poświęcenia chwili poprzedniego dnia.
Do niewielkiego rondelka z grubym dnem należy wlać kremówkę i podgrzać, jednak uważać, aby się nie zagotowała.
W czasie gdy kremówka się podgrzewa można posiekać drobno białą czekoladę.
Zdjąć podgrzana kremówkę z palnika i wsypać do niej posiekaną białą czekoladę.
Rozprowadzić czekoladę w garnuszku potrząsając nim energicznie.
Po około 3 minutach należy czekoladę dokładnie połączyć z kremówką za pomocą trzepaczki lub szpatułki.
Przelać mieszankę czekoladowo- kremówkową do pojemniczka i po przestudzeniu wstawić do lodówki na min. 8h.


Pieczenie biszkoptu:

Wyłożyć dno tortownicy o średnicy 21 – 23 cm.

Nagrzać piekarnik do temperatury 160°C.

Dokładnie odseparowane białka w temperaturze pokojowej należy umieścić w dużej misce, najlepiej metalowej i zacząć stopniowo ubijać na najniższych obrotach.
Dodać szczyptę soli i stopniowo zwiększyć obroty, gdy zaczną się pojawiać liczne bardzo drobne pęcherzyki powietrza można zwiększyć obroty.

W momencie gdy piana zacznie być wyraźnie gęsta można zacząć dodawać małymi partiami (łyżeczka po łyżeczce) cukier w odstępach około 5 sekundowych i ubijać dalej na maksymalnych obrotach aż do uzyskania sztywnej, gęstej białej piany, a cukier cały się rozpuści.
Na tym etapie można rozpocząć stopniowe dodawanie żółtek, które dodajemy do ubijającej się wciąż piany bezowej.
Żółtka dodajemy jedno po drugim, gdzie każde kolejne dorzucamy dopiero po dokładnym rozprowadzeniu się w pianie poprzedniego.

Mieszamy obie mąki, a następnie dodajemy je w 3 partiach przesiewając do piany jajecznej delikatnie mieszając za pomocą szpatułki po dodaniu każdej partii.
Nie mieszamy zbyt długo ani intensywnie. Ruch wykonywany ręką musi być jednostajny, spokojny, pełen czułości, to najważniejszy punkt w przygotowaniu biszkoptu. Mieszanie powinno raczej przypominać delikatne łączenie składników.
Masę biszkoptową przekładamy ostrożnie do przygotowanej tortownicy i wyrównujemy delikatnie wierzch.
Uderzamy tortownicą z ciastem raz o blat, a ewentualnie pojawiające się duże pęcherzyki przebijamy za pomocą wykałaczki.
Ciasto wstawiamy na środkowy poziom piekarnika i pieczemy przez 50-60 minut, pod koniec sprawdzamy patyczkiem, czy się upiekł. W trakcie pieczenia NIE WOLNO otwierać piekarnika. Gdy patyczek jest suchy po wbiciu w ciasto możemy ciasto wyjąć z piekarnika, spuścić na podłogę jeszcze gorące w tortownicy z wysokości około 50 cm i ponownie wstawić do wyłączonego już piekarnika z uchylonymi drzwiczkami do ostygnięcia.

Wystudzony biszkopt wyjąć ostrożnie z formy za pomocą ostrego noża i przykryć szczelnie folia spożywcza, odstawić w bezpieczne suche miejsce.



Dzień drugi:


Przygotować płyn do nasączania biszkoptu mieszając dokładnie gorącą zieloną herbatę z cukrem i po wystygnięciu z sokiem z limonki.

400g(-5 sztuk) odszypułkowanych, umytych truskawek posiekać ostrożnie w kostkę, starać się nie miażdżyć owocu, aby nie puściły za dużo płynu.

Schłodzona masę kremówkowo- czekoladową umieścić w misie miksera i stopniowo zwiększając obroty ubijać na krem, gdy zaczną pojawiać się pasma ubijaczek na powierzchni kremu można dodać startą skórkę z limonki.
Ubić krem na sztywno, lecz nie za długo, żeby się nie zważył przypadkowo.
Na ubijaczce powinna zostać czapa kremu, tylko tak długo.
Krem podzielić na 6 części, 1/6 odłożyć do pojemniczka i szczelnie zakryć, wstawić do lodówki.

Na paterze układamy biszkopt do góry dnem i zaznaczamy nożem 5 równych części, będzie to podział na blaty. Dolna część, będąca podstawą tortu może być minimalnie szersza w związku z tym, że tort jest dość wilgotny i może być ciężko go podać.
Za pomocą nici dentystycznej lub żyłki dzielimy biszkopt na poszczególne części, każdą część ostrożnie zdejmujemy najlepiej za pomocą okrągłej płaskiej, cienkiej płyty i odkładamy na bok (najlepiej będzie położyć na sztywnej podstawie, co będzie pomocne przy składaniu tortu).

Składanie tortu:

Spód tortu delikatnie malujemy syropem herbacianym za pomocą pędzelka. Bardzo delikatnie i pobieżnie, gdyż spód nie może być zbyt wilgotny.
Na nasączony spód nakładamy równomiernie 1/6 kremu, na kremie rozkładamy ¼ posiekanych truskawek i przykrywamy kolejnym spodem biszkoptowym.
Warstwę biszkoptu nasączamy delikatnie za pomocą pędzelka syropem i nakładamy 1/6 kremu, potem truskawki, itd.
Warstwy powtarzamy do końca.
Pozostałym kremem pokrywamy równomiernie wierzch oraz boki tortu.
Tak przygotowany tort chowamy do lodówki, najlepiej pod szczelnym kloszem, aby nie wchłonął zapachów z lodówki.



Dzień trzeci:


Tuż przed podaniem udekorować.
Z pozostałych 5 truskawek wyciąć kliny szypułek za pomocą ostrego nożyka i pokroić je na równe plasterki.
Z pozostałej 1/6 kremu udekorować tort wedle uznania, ja do tego celu użyłam rękawa cukierniczego i tylki w kształcie gwiazdki.
Obłożyć tort zgodnie z własnym poczuciem estetyki serduszkami z truskawek.
Podawać!
Tort należy spożyć w ciągu 2, max. 3 dni w lodówce.


tort z truskawkami



tort z truskawkami



tort z truskawkami


tort z truskawkami



czwartek, 10 września 2015

Kremowe ciasto sernikowe z kiwi i galaretką limonkową

przepis z istniejącego bloga

Uwielbiam limonki, dodaję je niemal do wszystkiego, ich cudowny, niepowtarzalny orzeźwiający zapach poprawia mi humor, zawsze, stąd pomysł by powstała na ich bazie wiosenna i świeża galaretka. Dodatek kiwi pomaga w utrzymaniu rześkiej zielonej kolorystyki nad bardzo kremową warstwą na bazie Quarku i mascarpone, a wszystko na chrupiącym migdałowym spodzie. Zachęcam do upieczenia jeśli brakuje Wam wiosennej nutki w domu. U mnie gościł w roli niedzielnego podwieczorku, ale będzie idealny także w poniedziałek, wtorek, środę,...



Składniki na kruchy migdałowy spód:

(składniki schłodzone)

  • 200 g. mielonych migdałów,
  • 100 g. mąki pszennej,
  • 1Łyżka sezamu mielonego (opcjonalnie),
  • 200 g. bardzo zimnego masła,
  • 100 g. brązowego cukru,
  • 0,5 łyżeczki soli
  • 1 żółtko,
  • ewentualnie 1- 2 Łyżki lodowatej wody

Składniki na masę serową:

(składniki w temperaturze pokojowej)

  • 500 g. twarożku typu Quark,
  • 250 g. mascarpone,
  • 100 ml. śmietany kremówki,
  • 100 g. jogurtu naturalnego,
  • 1 białko,
  • 4 jaja,
  • ¾ szkl. cukru drobnego,
  • 1 Łyżka extraktu waniliowego lub 1 op. cukru waniliowego,
  • skórka starta z 1 limonki,

Składniki na galaretkę limonkową:

  • 2 dojrzałe owoce kiwi,
  • 3 limonki,
  • 3 listki żelatyny,(niestety muszę zużyć jej zapasy z czasów mięsożerstwa)
  • 1 szkl. cukru,

Dodatkowo:

  • 25 g. białej czekolady,
  • 100 ml. schłodzonej śmietany kremówki,
  • 1 Łyżka cukru pudru
  • kilka plasterków kiwi do dekoracji,


Sposób przyrządzania kruchego migdałowego spodu:



Najlepiej gdyby wszystkie składniki były schłodzone łącznie z mąką, masło musi być zimne.
Przesiać i wymieszać mąkę, migdały, ewentualnie zmielony sezam, cukier, sól, dodać bardzo zimne masło pokrojone w kosteczki i błyskawicznie posiekać na zimnym blacie za pomocą szerokiego noża, dodać żółtko i zwinnie połączyć.

Ewentualnie rozetrzeć w zimnych dłoniach jak kruszonkę, gdy stwierdzimy, że ciasto jest zbyt suche możemy dodać 1- 2 Łyżki lodowatej wody.

Ciasto podzielić na dwie części i uformowane na kształt dysków wstawić do lodówki do schodzenia zawinięte w folię spożywczą. Schodzić przez min. 2 h.
Polecam wykonanie ciasta kruchego w malakserze jeśli macie taka możliwość.

Należy nagrzać piekarnik do 200°C.
Wyłożyć papierem do pieczenia dno okrągłej tortownicy oraz pokryć je jedną schłodzoną częścią ciasta, przykryć papierem do pieczenia obciążonym kulkami ceramicznymi lub fasolą czy grochem. Wstawić do nagrzanego piekarnika i obniżyć temperaturę do 180 °C. Piec z grzałką góra- dół lub z termoobiegiem na ślepo przez 10 min. Po tym czasie zdjąć obciążenie oraz górny papier i piec jeszcze przez około 10 minut do lekkiego zarumienienia.
Upieczony spód schłodzić.
Gdy ciasto będzie już zimne przykryć je drugą częścią ciasta i powtórzyć metodę pieczenia.
Upieczony spód odłożyć do wystudzenia.

Na schłodzony spód zetrzeć startą białą czekoladę.

Sposób przygotowania masy serowej:



Nagrzać piekarnik do 170 °C, do piekarnika wstawić głębszą blachę lub duży żaroodporny pojemnik piętro niżej niż to na którym zamierzamy piec sernik (sernik na środkowym poziomie). Do blachy lub zależnie pojemnika wlewamy 2 szklanki wody.

Składniki na masę serową powinny zostać uprzednio doprowadzone do temperatury pokojowej. Umieścić wszystkie składniki w misie miksera i połączyć jedynie do wymieszania składników, bez nadmiernego ubijania, by nie napowietrzyć niepotrzebnie masy, która następnie może spowodować zapadnięcie powierzchni.

Przelewamy ostrożnie masę serową na podpieczony wystudzony spód uważając, by starta biała czekolada nie zmieniła nadmiernie położenia.

W momencie, gdy woda w naczyniu wyraźnie zamienia się w parę możemy nad wrząca wodą wsunąć kratownicę, na która stawiamy tortownicę z masą serową.
Obniżamy temperaturę do 150 °C, pieczemy do 60 min.
W żadnym wypadku nie otwieramy piekarnika podczas pieczenia, może to spowodować opadnięcie i popękanie powierzchni sernika, a tego przecież nikt z nas nie chce.
Po wyznaczonym czasie uchylamy stopniowo drzwiczki piekarnika wypuszczając ostrożnie gorącą parę, uważając by nie buchnęła nam ona w twarz!
Pozwalamy sernikowi wraz z piekarnikiem ostygnąć, gdy już wszystko osiągnie temperaturę bliską pokojowej możemy sernik ostrożnie wyjąć i wstawić na noc do lodówki.


Sposób przygotowania galaretki limonkowo- kiwowej:



Do przygotowania galaretki z kiwi i limonki musimy kiwi obrać i pokroić w drobną kostkę.

Listki żelatyny namoczyć około 5 minut w zimnej wodzie.

Limonki dokładnie wyszorować i sparzyć. Z wystudzonych limonek zetrzeć ostrożnie skórkę bardzo drobno uważając by nie zetrzeć gorzkiego białego albedo znajdującego się pod skórką, interesuje nas sama cienka zielona skórka.

Wycisnąć sok z limonek.

Pokrojone owoce kiwi umieścić razem z cukrem, skórką z limonek oraz 2/3 soku z limonek w rondelku z grubszym dnem i podgrzewać do momentu gdy cukier się rozpuści a owoce kiwi się w większości rozgotują. Zagotowanie owoców kiwi sprawi, że enzymy w nich zawarte nie będą czynne i nie rozłożą białek zawartych w żelatynie.

Mieszankę przecedzić przez drobne sitko odciskając cenny płyn.

Do gorącego ale już nie wrzącego płynu wmieszać odciśnięte spęczniałe płaty żelatyny i podgrzewać na bardzo małym gazie do jej całkowitego rozpuszczenia. Dolać resztę soku z limonek i dokładnie wymieszać.

Przestudzoną galaretkę wylać równomiernie na wcześniej doprowadzone do temperatury pokojowej ciasto i wstawić do lodówki do stężenia, u mnie zajęło to nie więcej niż 2 godziny.

Schłodzoną przez noc kremówkę ubić dodając pod koniec ubijania przesiany cukier puder.

Schłodzone ciasto wyjąc ostrożnie na paterę oddzielając je ostrożnie za pomocą ciepłego, cienkiego, długiego noża od brzegów formy.

Za pomocą rękawa cukierniczego lub jak kto woli, szprycy czy woreczków jednorazowych otoczyć brzegi ciasta małymi obłoczkami z bitej śmietany, na środku tworząc małą puszystą chmurkę na której możemy delikatnie położyć przedzielony plasterek świeżego kiwi, połówki plasterków możemy również położyć promieniście na kilku otaczających obłoczkach.

Ciasto kroi się bardzo ładnie, słodka masa serowa jest fajnie podkręcana przez kwaskowatą limonkowo- kiwową galaretkę.







DRUKUJ PRZEPIS