Pokazywanie postów oznaczonych etykietą daktyle. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą daktyle. Pokaż wszystkie posty

czwartek, 19 maja 2016

krem czekoladowo- orzechowy ( całkowicie zdrowy! )

To co smaczne nie zawsze musi być niezdrowe, choć w większości przypadków tak niestety jest.
Istnieją na szczęście wyjątki, czyli pyszne rzeczy, które dostarczają organizmowi wszystkiego co niezbędne, dzięki czemu stajemy się zdrowsi, piękniejsi i szczęśliwsi.

Przedstawiony krem czekoladowo- orzechowy bazuje na kaszy jaglanej, która dość często pozostaje po posiłku z dnia poprzedniego. Kasza ta nie tylko jest niskokaloryczna i lekkostrawna ale także ma w sobie duży potencjał, czasem robię z niej kopytka, innym razem kotleciki z tofu i warzywami lub też farsz do pierogów, możliwości jest bardzo wiele.

Orzechy dostarczają niezbędnych kwasów tłuszczowych, a czekolada- Magnez, na którego niedobór często cierpią kobiety.

Użyty w kremie dojrzały banan dodaje słodyczy oraz błonnika, a daktyle potasu.

Nie jest to może krem o najmniejszej wartości kalorycznej, ale na 100% zdrowsza alternatywa dla kupnych smarowideł czekoladowych.

Co do preferencji.
Mi smakuje bardzo, najmniejszy synek zje również porcyjkę ze smakiem jednak córce absolutnie nie pasuje, jednak sądzę, że to wynik błędnie zakorzenionego przekonania, że to co z kaszy nie może być dobre na deser.

Wykonanie prostsze chyba już być nie może. :)

krem czekoladowo- orzechowy
krem czekoladowo- orzechowy


sobota, 13 lutego 2016

tort dacquoise jak z cukierni „Sowa”

Ciągłe zmiany są nieodłącznym elementem ludzkiego życia, albo to zaakceptujemy, albo nie, w jednym i drugim przypadku zmiany nastąpią.... niezależnie od naszej woli. Warto samemu mieć wpływ na te zmiany, aby były na naszą korzyść. Zaplanowałam zmiany w swoim życiu i potrzebowałam trochę czasu, aby dobrze zarządzić czasem i przestrzenią wprowadzając zmiany, stąd ta przerwa. To nie blog o życiu, wiem, ale po miesięcznej przerwie czuję wewnętrzne zobowiązanie usprawiedliwienia absencji, jeśli by kogokolwiek odwiedzającego czasem blog to jednak interesowało, dlaczego tak nagle przestałam umieszczać posty ;).  
Piekłam oczywiście przez cały czas, trochę więcej eksperymentowałam, doświadczeniami chętnie się w przyszłości przy jednej czy drugiej okazji podzielę.

O ten przepis zapytała Ania, chyba najbardziej cierpliwa kobieta jaką znam a przy tym łudząco podobna do Marilyn Monroe :). Jako, że torty od „Sowy” uwielbiam, na moim ślubie gościł truflowy, którego przepis „złamałam” jakiś czas temu, tym razem padło na tort dacquoise, do którego przekonał się nawet największy znany mi antyfan bezy.

Przepis zaczerpnęłam z bloga: „Kulinarne Szaleństwa Margarytki”, do którego prowadzą wszelkie przepisy na tort dacquoise.

Tort według mnie jest pyszny, bardzo, bardzo słodki, ale mimo wszystko genialny, różnorodność struktur sprawia, że chętnie wspominam go w myślach i wrócę do niego jeszcze zapewne nie raz. Jest dość łatwy w wykonaniu- kolejny raz potwierdziło się, że piękno tkwi w prostocie i niekoniecznie wygląda idealnie :). W połączeniu z gorącą kawą jest spełnieniem moich porannych pragnień!


tort dacquoise
tort dacquoise

piątek, 16 października 2015

batoniki energetyczne bez pieczenia


Batoniki są bardzo owocowe, mocno energetyczne, pełne witaminek i błonnika, idealne podczas sportu a także jako przekąska pobudzająca do pracy lub alternatywna słodkość do szkoły, usprawniają również w niezwykły sposób trawienie ;).

Nie wymagają dużo pracy, wręcz same się robią. Możecie sobie dowolnie modyfikować składniki zgodnie z upodobaniem.

batoniki energetyczne



składniki na 20 batoników:
  • 80g daktyli suszonych,
  • 20g moreli suszonych,
  • 50g suszonych jagód goji,
  • 150g suszonych śliwek,
  • skórka starta z 2 limonek,
  • sok z 2 limonek,
  • 2 Łyżki miodu,
  • szczypta soli,
  • 0,5 łyżeczki cynamonu,
  • 3-5 Łyżek mąki owsianej (zmielić płatki owsiane na pył),
  • 50g orzechów włoskich- posiekanych,
  • może być potrzebny sok z jeszcze jednej limonki, ew. cytryny
  • 8 opłatków 100x145 mm „Oblaten”


sposób przygotowania:

Umieścić w malakserze daktyle, morele, jagody goji, śliwki, miód, skórki z limonek oraz ich sok, dorzucić sol oraz cynamon i wszystko razem dokładnie zmiksować na w miarę jednolity gęsty krem.

Wrzucić 3 Łyżki mąki owsianej, dokładnie zmiksować, jeśli konsystencja będzie zbyt rzadka dorzucić stopniowo więcej mąki, jeśli będzie zbyt zwarta należy dodać więcej soku z limonek.
Konsystencja powinna się nie rozpływać, ale też dać się dość łatwo rozsmarować.

Wrzucić posiekane orzechy włoskie i jeszcze raz krótko zmiksować pulsacyjnie 1-2 razy.

Formę o wymiarach 20x30cm wyłożyć papierem do pieczenia.
Na dnie formy wyłożyć 4 opłatki, rozsmarować na nich masę z malaksera, przykryć pozostałymi 4 opłatkami, przykryć całość papierem do pieczenia i obciążyć (w końcu przepisy Okrasy się przydały ;)- żartuję, wszystkie bezmięsne były barrrdzo smaczne :)- pozdrawiam Panie Karolu ;D ).

Obciążone pozostawić w suchym miejscu na 12 godzin do wzmocnienia.

Po 12 godzinach można pokroić batoniki za pomocą ostrego noża (3x10cm) i zawinąć w papier śniadaniowy.

Przechowywać najlepiej w szczelnym pojemniku w lodówce, do 7 dni.

Smacznego!



batoniki owocowe


batoniki energetyczne


batoniki energetyczne

batoniki energetyczne


batoniki energetyczne

DRUKUJ PRZEPIS