Pokazywanie postów oznaczonych etykietą bułeczki. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą bułeczki. Pokaż wszystkie posty

niedziela, 10 kwietnia 2016

brioszki muffinkowe- szybkie


Na niestrawności, delikatne brzuszki, jako przekąska na pierwsze w tym roku wyprawy, lub po prostu z dżemikiem morelowym do porannej kawusi, jak tylko chcecie, lubicie, potrzebujecie.

Przepis na te bułeczki jest w moim najbardziej podręcznym arsenale już od dłuższego czasu, piekę je w zasadzie bardzo regularnie, gdyż mój mały synek na śniadanie tylko te bułeczki chce jeść. Nie lubię suchych, nudnych ciast drożdżowych, szukałam więc długo takiego przepisu, który będzie mi odpowiadał*. Dzięki sporej ilości żółtek oraz masła bułeczki są mięciutkie, leciutkie, ładnie wyrośnięte, puszyste i wprost rozpływają się w ustach, takie właśnie jak lubię.
Ich przygotowanie nie jest tak czasochłonne jak tradycyjnych francuskich brioszek a smak nabrał już nie jedną osobę.

Z przepisu otrzymacie 12 pięknie wyrośniętych bułeczek, które prawidłowo przechowywane będę mogły was cieszyć kilka dni z rzędu swoim smakiem.
Recepta jest na bułeczki sauté, ale jeśli lubicie dodajcie ulubione dodatki, robiłam je już z rodzynkami, mrożonymi malinami, twarożkiem, kruszonką, czekoladą i orzechami, wszystkie smakowały wybornie.

brioszki muffinkowe
brioszki muffinkowe

piątek, 25 września 2015

Czeskie kołacze- kolače


Był taki czas, gdy moja Mama dużo służbowo podróżowała, oczekiwałam zawsze jej powrotu z troską, a także niezwykle ciekawa jakie kulinarne „upominki” tym razem mi przywiezie. Poznawałam smaki, które zapadały głęboko w moją pamięć, przez ułamek sekundy podróżowałam razem z nią. Jakoś mi tak zostało po tych czasach zbieranie kulinarnych doświadczeń. Każda wyprawa w nieznane przywozi do mojej kuchni nowe smaki, które często zostają na stałe w jej repertuarze. Z ostatniej wyprawy do Pragi przywiozłam nowe spojrzenie na wypiek często goszczący na moim kuchennym blacie, a mianowicie na drożdżówki. Kołacze w dużym stopniu przypominają polskie drożdżówki, jednak są dużo bardziej puszyste, słodkie i aromatyczne. Aby je przygotować specjalnie pofatygowałam się po twaróg, o który w moim obecnym miejscu zamieszkania bardzo ciężko i warto było fatygi. Kołacze z poniższego przepisu smakują niemal identycznie jak te sprzedawane nieopodal Złotej uliczki. Przez sekundę także Wy możecie się przenieść do niedoszłej stolicy Europy i poznać smaki goszczące w bardzo smakowitej czeskiej kuchni.

kołacze



Składniki na ciasto, na około 20 sztuk*:


  • 300g mąki pszennej typ 505,
  • 200g mąki typ 00,
  • 15g suchych drożdży,
  • 0,5 łyżeczki soli,
  • 2 jaja,
  • 250ml kwaśnego mleka,
  • 1 otarta skórka z niewoskowanej eko- cytryny,
  • 80g cukru,
  • 100g masła (roztopione i ostudzone)

Nadzienie makowe:

  • 200g mielonego maku,
  • 2 szklanki gorącego mleka,
  • 80g cukru z wanilią,
  • 1Łyżka bułki tartej lub kleiku ryżowego,
  • 30g marcepanu startego na grubych oczkach,
  • 1Łyżka extraktu z gorzkich migdałów
  • szczypta soli

Nadzienie twarożkowe:

  • 250g twarogu,
  • 25g masła,
  • 100g cukru z wanilią,
  • 1 żółtko,
  • 1Łyżka mąki ziemniaczanej,
  • 1 Łyżka extraktu waniliowego
  • szczypta soli
  • białko

Nadzienie:

  • 10 łyżeczek powideł śliwkowych

Ponadto opcjonalnie:

  • płatki migdałowe,
  • cukier puder

oraz:

  • rozmącone jajko do posmarowania



Przygotowanie ciasta:


W dużej misce wymieszać przesiane mąki, cukier, sól oraz drożdże.
W miseczce roztrzepać jajka z mlekiem i startą skórką z cytryny.
Do miski z mąkami wlać mieszankę jajeczną i dokładnie wymieszać, a gdy to przestanie być możliwe ugniatać aż do uzyskania jednolitej masy. Do ciasta wlać cienka stróżką roztopione masło. Ze wszystkich składników zagnieść jednolite, dość rzadkie ciasto, nie podsypywać mąką. Ugniatać aż do momentu, gdy zaczną pojawiać się pęcherzyki powietrza.
Ugniatanie zajmuje sporo czasu i najlepiej tę prace wykonają silne męskie dłonie, a jeśli akurat nie macie takich do dyspozycji, to proponuję użyć porządnego miksera z hakiem do ugniatania.
Ugniecione ciasto uformować w kulę i umieścić w dużej misce oprószonej mąką, miskę przykryć folią spożywczą i odstawić w ciepłe miejsce do wyrośnięcia na około 2 godziny.
W czasie gdy ciasto podwaja swoją objętość można przygotować nadzienie.



Przygotowanie nadzienia makowego:

Mak zalać gorącym mlekiem i odstawić do całkowitego ostygnięcia.
Gdy mak ostygnie należy go odcedzić z nadmiaru mleka poprzez odciśnięcie na drobnym sitku.
Wymieszać mak dokładnie z pozostałymi składnikami nadzienia, w razie konieczności, gdy stwierdzimy, że masa jest zbyt rzadka można dodać żółtko.
Przełożyć do rękawa cukierniczego.



Przygotowanie nadzienia twrożkowego:

Zmiksować składniki nadzienia poza białkiem na jednolita masę.
Białko ubić na sztywną pianę.
Wmieszać delikatnie ubite białko do zmiksowanej masy twarożkowej dodając jej tym samym objętości.
Przełożyć do rękawa cukierniczego.



Przygotowanie kołaczy:

Przygotować trzy blaszki pokrywając je papierem do pieczenia.
Nagrzać piekarnik do 175°C.
Ciasto podzielić na 20 równych porcji, po około 50g.
Z każdej porcji uformować kulkę, podkładając łączenie pod spód i układać na blaszkach w sporych odstępach.
Odstawić przykryte do wyrośnięcia na 20 minut.
Po wyrośnięciu zrobić w każdej drożdżówce wgłębienie za pomocą silikonowego stempla lub dna szklanki zanurzonego w mące. Wgłębienie zrobić bardzo głębokie.
Każdą drożdżówkę posmarować rozmąconym jajkiem.
Do każdej drożdżówki wycisnąć symetrycznie po 4 porcje nadzienia makowego naprzemiennie z nadzieniem twarożkowym. Na środek nałożyć pół łyżeczki powideł śliwkowych, opcjonalnie można posypać płatkami z migdałów.
Wstawić do nagrzanego piekarnika na 18- 20 minut.
Kołacze są upieczone gdy z wierzchu nabiorą złotej barwy, a popukane od spodu wydadzą głuchy dźwięk.
Najlepiej smakują na ciepło, ale następnego dnia dalej są smaczne, wystarczy je szczelnie przykryć.


kołacze


drożdżówki


kołacze




*Inspiracja przepisu pochodzi z książki:”Pieczenie ciast przyjemne jak nigdy dotąd” a także z kilku czeskich blogów.

Kuchnia krajów słowiańskich 2015

niedziela, 6 września 2015

cynamonowe ślimaczki- "odtłuszczone cynamonki"

wpis z istniejącego bloga (25.01.15) 
Nawiązując do sesji z poprzedniego przepisu przypomniało mi się jak pozbywaliśmy się z chandry i niesmaku tuż po napisaniu egzaminu. Czasem takiego dnia wszystko wydawało się być wyjątkowo nieprzyjemne, szare i złe. Istniało jednak coś, co zawsze potrafiło rozwiać ciemne chmury i przywrócić kolorowy wiatr, były to cynamonki z cukierni „Cioci Ali”, których smak rozgrzewał od środka nawet najbardziej zrezygnowane ciało i umysł. Nie pamiętam już skąd się wziął w moich zbiorach niniejszy przepis na cynamonki, nie jest to także przepis idealnie odwzorowujący „tamte” cynamonki, a ich nieco zmodyfikowaną wersję pomijającą smażenie w głębokim tłuszczu. W smaku są jednak równie puchate, słodziutkie i aromatyczne. Zapraszam na chwilę zapomnienia, a tymczasem coś znów u mnie nowego piecze się...


Cynamonowe ślimaczki- „Cynamonki odtłuszczone”:

10 bułeczek


Składniki na ciasto:


  • 2 szkl. mąki pszennej (typ 450 lub 550),
  • 1/3 szkl. drobnego cukru,
  • szczypta soli,
  • 12 g. suchych drożdży,
  • 1 Łyżka extraktu waniliowego, (ostatecznie można go zastąpić łyżką białego wina z dodatkiem łyżki cukru waniliowego),
  • ¼ szkl. ostudzonego rozpuszczonego masła,
  • niepełna szklanka mleka,
  • duże jajo,

Ponadto:


  • około pół szkl. rozpuszczonego masła,
  • 2/3 drobnego brązowego cukru,
  • ¼ szkl. mielonych orzechów laskowych,
  • szczypta gałki muszkatołowej,
  • szczypta soli,

oraz jajko roztrzepane z 3 łyżkami mleka dla połysku

Sposób przyrządzania ciasta:


Do dużej miski przesiać mąkę, cukier, sól oraz drożdże, wymieszać dokładnie. W osobnym naczyniu wymieszać składniki mokre i z zawartości obu naczyń wyrobić najpierw łyżką a następnie ręką dość klejące lecz również gładkie i sprężyste ciasto drożdżowe z widocznymi pęcherzykami powietrza (najlepiej byłoby, gdyby mikser z hakiem do ciasta za nas wykonał tę pracę). Przykryć wyrobione ciasto folią spożywczą lub ściereczką i odstawić w ciepłym i przytulnym miejscu na około pół godziny, aby drożdże miały okazję się … rozmnożyć.

W czasie gdy drożdże pracują możemy wymieszać w miseczce brązowy cukier, mielone orzechy laskowe, gałkę muszkatołową oraz szczyptę soli dla równowagi.

Blachę do pieczenia wykładamy papierem do pieczenia lub mata teflonową.

Na oprószoną mąka stolnicę wykładamy delikatnie wyrośnięte ciasto i kształtujemy z niego delikatnie prostokąt pomagając sobie wałkiem posypanym mąką. Prostokąt ciasta smarujemy za pomocą pędzelka rozpuszczonym masłem a następnie równomiernie posypujemy mieszanka suchych składników. Zwijamy prostokąt wzdłuż dłuższego boku jak naleśnik. „Naleśnik” dzielimy na 10 równych części, które układamy w dość sporych odstępach na blaszce. Każdą z części delikatnie zgniatamy od góry ręką jak tak, aby powstał wzór na kształt muszli ślimaka. „Ślimaczki” przykrywamy folią spożywczą lub ściereczką i odstawiamy do napuszenia w ciepłe przytulne miejsce na 20 minut.

Nagrzewamy piekarnik do temperatury 200° C. Od razu po wstawieniu do piekarnika obniżamy temperaturę do 180 ° C

Napuszone ślimaczki smarujemy delikatnie rozmąconym z mlekiem jajkiem i wstawiamy do nagrzanego piekarnika na około 17- 20 minut, aż się zezlocą.

Upieczone ślimaczki oprószamy wg uznania cukrem pudrem lub lukrem. Aby uzyskać lukier rozcieramy cukier puder z kilkoma kroplami cytryny i odrobiną wrzątku do uzyskania gęstego, lśniącego, białego lukru.

Cynamonki niestety szybko tracą świeżość i najlepiej smakują jeszcze ciepłe z filiżanką gorącej kawy, zwłaszcza, gdy za oknem śnieg prószy i mroźny wieje wiatr. Niezjedzone po wystudzeniu przechowujemy w szczelnym pojemniku do 2 dni.


DRUKUJ PRZEPIS