Pokazywanie postów oznaczonych etykietą bez pieczenia. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą bez pieczenia. Pokaż wszystkie posty

niedziela, 30 lipca 2017

sernik na zimno OREO (z dodatkiem agar-agar)


Panuje obecnie piękne lato, pszczółki pracują, kwiaty kwitną w pełnej okazałości i dorodne porzeczki błyszczą na słońcu. Podczas gdy mąż dzielnie walczy z trawnikiem, który już bardziej zaczyna przypominać łąkę kwietną (co mi osobiście nie przeszkadza) ja wolę sporządzić coś chłodnego, pysznego i kremowego czym będziemy mogli się raczyć, gdy już trawa i chwasty dostaną nowy Look.
Kiedyś robiłam już sernik OREO, przepis dostępny jest oczywiście na blogu, jednak tym razem postanowiłam przygotować wersję bez pieczenia, która zdetronizowała tę poprzednią. ” Umarł król- niech żyje król !”.
Przygotowanie jest prostsze, niż mogłoby się wydawać, a efekt … nie zapomnicie prędko tego smaku. Minusem jest użycie gotowych ciasteczek, w których jest oczywiście coś więcej niż jajka, masło i mleko. Nie musicie używać oryginalnych ciasteczek, ogólnodostępne są łudząco podobne zamienniki, które posiadają tę zaletę, że posiadają przystępniejszą cenę.



sernik oreo 


poniedziałek, 14 września 2015

a`la 3 bit bez pieczenia

przepis z mojego istniejącego bloga (10.04.15) 

Choć tym razem się nic nie piecze oraz chociaż nie przepadam za stosowaniem gotowych ciastek do ciast, to w tym przypadku użycie gotowych ciasteczek jest wymogiem. Załączam bardzo popularny przepis, który gdzieś jakoś trafił kiedyś do mnie a dostosowałam go do mojej ulubionej formy prostokątnej o wymiarach 20 x 30 cm. Przepis jest banalnie prosty, każdy sobie z nim poradzi, a efekt olśniewa i uzależnia smakiem. Ciasto powstało na życzenie Gabi, która jest jego największa fanką. Polecam szczególnie osobom, które jeszcze się boją dotknąć piekarnika lub nim nie dysponują w danym momencie.


Składniki na formę 20cm. x 30 cm.:


  • 150g. kruchych maślanych ciasteczek typu „Petitki”
(zastosowałam „Leibnitz Butterkekse”, starczyła jedna paczka)
  • 460g. masy krówkowej,
  • 1,5 szkl. mleka,
  • 2 jajka,
  • 0,5 szkl. cukru,
  • cukier waniliowy,
  • 2 Łyżki mąki pszennej,
  • 2 Łyżki mąki ziemniaczanej,
  • szczypta soli,
  • 50 g. masła w temperaturze pokojowej,
  • 300ml. śmietany kremówki,
  • ± 50 g. gorzkiej czekolady startej na tarce,
................................................................................................................

Sposób składania:


Formę wyłożyć papierem do pieczenia lub folią spożywczą.

Na dno wyłożyć równą warstwę ciastek.

W garnuszku z grubym dnem podgrzać na małym ogniu masę korówkową aż stanie się półpłynna.

Rozsmarować masę równo na ciastkach i przykryć kolejna warstwą ciastek.

Przelać do garnuszka szklankę mleka i wsypać cukry oraz sól, podgrzewać do rozpuszczenia składników sypkich.
W międzyczasie pozostałe 0,5 szklanki mleka dokładnie zmiksować z mąkami oraz jajami.
Do wrzącego mleka wlać mieszankę mąk oraz ostrożnie zagotować ciągle mieszając. Bardzo ważne jest aby masa nie przywarła i się nie przypaliła.

W niektórych przepisach stosowanie jest w tym miejscu po prostu dwóch budyniów torebkowych, nigdy nie próbowałam, ale teoretycznie powinno się udać, choć wtedy całość traci na walorach smakowych.

Przykryć masę folią spożywczą, tak aby się stykała z powierzchnią budyniu i odstawić do całkowitego wystudzenia.
W mikserze utrzeć masło na białą puszysta masę i dodawać łyżka po łyżce ostudzony budyń. Całość dokładnie zmiksować.

Krem maślano- budyniowy wyłożyć równą warstwą na warstwę z ciasteczek i przykryć kolejną warstwą ciasteczek.

Całość przykryć szczelnie folia i wstawić do lodówki, najlepiej na całą noc.

Kolejnego dnia ubić bitą śmietanę na sztywno i wyłożyć równą warstwą na ciasto, przy pomocy widelca można wykonać na bitej śmietanie wzory wg. upodobania.

Całość posypać startą czekoladą.

Ciasto należy przechowywać w lodówce do max. 3 dni, choć 2 dnia smakuje najlepiej.









DRUKUJ PRZEPIS