Pokazywanie postów oznaczonych etykietą agar- agar. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą agar- agar. Pokaż wszystkie posty

sobota, 9 września 2017

Torcik z galaretką winogronową na bazie agar- agar „in vino veritas”


Torcik na biszkopcie wiedeńskim z aksamitnym kremem i galaretką na bazie agar-agar.
Mówi się, że gdy życie daje ci cytryny, należy robić z nich lemoniadę, gdy daje Ci kiść dorodnych, burgundowych soczystych winogron...wiadomo- nic innego jak zjeść! A co, gdy daje Ci dużo takich dorodnych soczystych kiści, a właściwie małą plantację ? ;D Taką właśnie niespodzianką życie mnie obdarowało, a, że alkoholu raczej nie piję, więc wino odpadło.

Postanowiłam znaleźć rozwiązanie w kuchni. Wynikiem jest mój dzisiejszy przepis, który grzecznie spisałam dla Was.
Skorzystałam z receptury na masę wiedeńską (biszkopt wiedeński), który przełożyłam obficie aksamitnym kremem z masy budyniowej z mascarpone, a wszystko przełamuje lekko kwaskowata, mocno aromatyczna galaretka składająca się jedynie z dwóch składników: soku z winogron i agaru.
Walka o ostatni kawałek toczyła się zawzięcie, oj tak…


torcik z winogronami

niedziela, 30 lipca 2017

sernik na zimno OREO (z dodatkiem agar-agar)


Panuje obecnie piękne lato, pszczółki pracują, kwiaty kwitną w pełnej okazałości i dorodne porzeczki błyszczą na słońcu. Podczas gdy mąż dzielnie walczy z trawnikiem, który już bardziej zaczyna przypominać łąkę kwietną (co mi osobiście nie przeszkadza) ja wolę sporządzić coś chłodnego, pysznego i kremowego czym będziemy mogli się raczyć, gdy już trawa i chwasty dostaną nowy Look.
Kiedyś robiłam już sernik OREO, przepis dostępny jest oczywiście na blogu, jednak tym razem postanowiłam przygotować wersję bez pieczenia, która zdetronizowała tę poprzednią. ” Umarł król- niech żyje król !”.
Przygotowanie jest prostsze, niż mogłoby się wydawać, a efekt … nie zapomnicie prędko tego smaku. Minusem jest użycie gotowych ciasteczek, w których jest oczywiście coś więcej niż jajka, masło i mleko. Nie musicie używać oryginalnych ciasteczek, ogólnodostępne są łudząco podobne zamienniki, które posiadają tę zaletę, że posiadają przystępniejszą cenę.



sernik oreo 


wtorek, 2 sierpnia 2016

malinowa pianka na bazie agar

biszkopt z mąką kukurydzianą, malinową pianką i galaretką na bazie agaru

Od jakiegoś już czasu nie jem mięsa, żyję i ciesze się świetnym zdrowiem. Zwróciło moją uwagę, że mam więcej energii i jestem o wiele szczęśliwsza teraz. Nie chcę nikogo nakłaniać do zmiany sposobu odżywiania, lecz jedynie pragnę się podzielić czymś, co zwróciło moją uwagę. W związku z powyższym również w wypiekach odchodzę od używania żelatyny szukając sensownych zamienników.
Z latem na wsi kojarzył mi się zawsze najbardziej biszkopt z bita śmietaną, owocami i galaretką, który moja mama robiła, a robiła go naprawdę dobrze.
Obecnie chciałabym swoim dzieciom również podarować podobne wspomnienia smakowe na życie, jednak musiałam nieco poeksperymentować aby stworzyć swoją własną zrównoważoną wariację, bez używania żelatyny.

Uważam, że agar (pochodzenia roślinnego substancja żelująca) jest o wiele bardziej odpowiedni w cukiernictwie. Jest bardziej neutralny w smaku, choć także bywa mętny, ale przy zachowaniu odpowiednich proporcji składników ciasta i desery nie różnią się praktycznie niczym od tych, w których używa się żelatyny.

Jako podstawy użyłam biszkoptu z mąką kukurydzianą, co sprawia, że ciasto jest tak żółte. Posmak kukurydzy jest wyczówalny i choć dzieciom bardzo smakował ja wolę ten na bazie samej mąki pszennej.

A Wy? Sprawdźcie sami, może i dzięki Wam Świat stanie się lepszy jeśli tylko zaczniecie używać agaru zamiast żelatyny.


malinowa pianka
malinowa pianka

poniedziałek, 20 czerwca 2016

Charlotte z kremem bazyliowo- limonkowym


Z miłości do pyszności piekę i chłodzę w swoim małym laboratorium, ale codzienna degustacja niekoniecznie jest dobra dla mojego ciała jak i ciał osób, dla których „czaruję”. W związku z powyższym staram się korzystać z produktów jak najbardziej naturalnych, najlepiej takich, które sama sobie uprawię lub pozyskanych z "bezpiecznych" źródeł :).

Za bazylią bardzo przepadam, uwodzi mnie jej zapach, ciężko mi się jej oprzeć, bardzo podobnie mam z limonką, pisałam już o tym nie raz.

Tym razem postanowiłam połączyć oba aromaty, przy czym limonki odrobinkę, ze względu na jej mocny zapach oraz chęć zachowania kuszącej bazylii, a cała melodia w konwencji ciasta pochodzącego z czarującej Francji- Charlotte.
Charlotte pochodzi prawdopodobnie z rąk znanego francuskiego szefa kuchni Marie Antoine Careme z początków 19 wieku (Londyn). Nazwał swój deser: Charlotte à la parisienne. Zamiast biszkoptu używano kiedyś jasnego pieczywa, obecna wersja chyba jednak jest smaczniejsza.

Żeby wszystko było nie tylko pyszne, ale i nieco zdrowsze użyłam zamiast części zwykłego, poniekąd pustego cukru- ksylitolu, czyli pochodzącej z brzozy substancji słodzącej, która nie tylko dodaje słodyczy ale jest również o wiele mniej kaloryczna, ponoć nawet wspomaga pracę ludzkiego organizmu, świetnie co ;D!?!? Nie mogę oczywiście nie wspomnieć o truskawkach, które w całym cieście/deserze grają pierwsze skrzypce, w końcu to ICH miesiąc, a o korzyściach płynących z jedzenia truskawek chyba już nikomu nie trzeba nic mówić :).

charlotte
charlotte

środa, 15 czerwca 2016

Fraisier z agarem ( biszkopt z truskawki i kremem)

Jedni piszą, że Fraisier został stworzony przez francuskiego oficera marynarki i botanika- Amedee- Francois Freziera w 1714 roku, gdy po raz pierwszy przywiózł do europy truskawkę o dużych owocach (z wybrzeża Chile). Inni twierdza, że powstał w Polsce ( :) ). Fraisier jest po prostu biszkoptem z kremem i truskawkami. Wariacji istnieje bardzo wiele, każdy ma swoją własną i tak jest dobrze, w końcu byłoby nudno, gdyby wszystkie Fraisiery były takie same ;).
Mój powstał z okazji urodzin mojego najlepszego przyjaciela -Daniela, który jest najlepszym przyjacielem jakiego można mieć, do tego jest bardzo, bardzo utalentowany, możecie się sami przekonać jeśli macie ochotę o TU.
A przepis na moją wariację Fraisiera znajduje się poniżej .

fraisier
fraisier


sobota, 2 stycznia 2016

słodka babeczka bez cukru z kremem -„kandydatka na Miss Babeczki 2015”


W ostatniej chwili przypomniałam sobie o konkursie, w którym chciałam bardzo wziąć udział. Wytyczne bardzo mi się spodobały i chciałam się z nimi zmierzyć, sprawdzić się, czy podołam zrobić coś smacznego oraz całkowicie bezcukrowego. Zwłaszcza teraz, gdy sama troszkę przykręciłam kaloryczny kurek, przepis jest jak znalazł.

Aby dostać śmietanę od mojego eko- rolnika musiałam się sporo nagimnastykować, najlepszy miód z ekologicznej pasieki Teścia i orzechy laskowe od sąsiadki, owoce pozbieraliśmy gdy jeszcze ciepłe promienie słońca grzały plecki a jajka od pobliskich niosek karmiących się tylko tym co w pełni naturalne, wszystkie składniki w zupełności „eko”, to dosłowna kompilacja mojego 2015 roku.

Efekt zaskoczył mnie bardzo pozytywnie, nawet jeśli moja babeczka nie zostanie uznana przez jury za najpiękniejszą, to jestem zadowolona z efektu smakowego jaki udało mi się osiągnąć :). Uważam, że podołałam zadaniu, nawet jeśli zdjęcie nie jest najpiękniejsze ;).
Skuście się choćby na samą babeczkę, bioderka wybaczą...samo zdrowie :).


moja kandydatka na MISS babeczek 2015

DRUKUJ PRZEPIS