Pokazywanie postów oznaczonych etykietą biała czekolada. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą biała czekolada. Pokaż wszystkie posty

sobota, 1 lipca 2017

tarta porzeczkowa z białą czekoladą


Piękna pogoda sprzyja porzeczkom, gałązki uginają się od ich liczebności, ale na ich wykorzystanie na szczęście nie brakuje pomysłów.
Dzisiejsza tarta powstała spontanicznie ze składników, które aktualnie wymagały spożycia.


Nie mogłam się oprzeć pokusie zrobienia zdjęcia- porzeczki w blasku zachodzącego słońca wyglądały jak maleńkie szklane murmelki.

Spód na tartę wykonany jest z podstawowego ciasta kruchego, a nadzienie, to bardzo nieskomplikowany mix mascarpone oraz białej czekolady. Wszystko byłoby dość ciężkie i przesłodzone, gdyby nie porzeczki, które dzięki swej kwaskowatości przełamują słodycz, tworząc zrównoważoną całość-różne faktury uprzyjemniają dodatkowo degustację.


Kilka składników i niewiele pracy, a efekt zasłodzi na kilka godzin życie:)



tarta porzeczkowa



czwartek, 29 października 2015

muffinki z dynią

Gapa ze mnie!
YGH!
Zapomniałam podać Wam przepis na muffinki z zastosowaniem puree z dyni.
Lubię je, bardzo, a zwłaszcza w połączeniu z biała czekoladą i serkiem typu „Philadelphia”. Udekorowane metodą, którą już ostatnio ozdabiałam „ciasteczka z pajęczynką” nabierają całkiem klimatycznego charakteru...
Możecie upiec je sobie na szybko, długo zachowują świeżość dzięki zawartej dyni, więc i jutro będą smakowite do porannej kawy ;). Przygotowanie 15 minut, pieczenie 15 i gotowe!
Przepis zaczerpnęłam od Marthy Stewart.

muffinki z dynią



składniki na 12 muffinek:
  • 210g mąki pszennej,
  • 1,5 łyżeczki proszku do pieczenia,
  • 1 łyżeczka mielonego cynamonu,
  • 1/3 łyżeczka mielonej gałki muszkatołowej,
  • 0,5 łyżeczki soli,
  • 150g drobnego cukru,
  • 1 opakowanie cukru waniliowego,
  • 100ml oleju o neutralnym smaku,
  • 2 duże jaja,
  • 190g puree z dyni

dekoracja:
  • 250g białej czekolady,
  • 30g serka typu „Philadelphia”,
  • 100g ciemnej czekolady do zrobienia pajęczynek,






sposób wykonania muffinek:

Nagrzać piekarnik do 170°C.

Blaszkę do muffinek wyłożyć papilotkami.

Przesiać do miski mąkę z cukrem, proszkiem do pieczenia, solą, gałką muszkatołową i cynamonem.

Wymieszać w innej miseczce olej z jajkami oraz puree.

Wlać płynne składniki do suchych i wymieszać tylko do połączenia składników.

Ciasto rozłożyć do papilotek i wstawić do nagrzanego piekarnika.

Piec około 15 minut, do suchego patyczka.

Ostudzić.


sposób przygotowania polewy:

W kąpieli wodnej rozpuścić posiekana białą czekoladę.
Przestudzić.

Do przestudzonej białej czekolady wmieszać serek i wymieszać.

Na każdą muffinkę nałożyć po porcji polewy i lekko wygładzić za pomocą noża.

Rozpuścić ciemną czekoladę w kąpieli wodnej i przestudzić.

Za pomocą tutki z papieru do pieczenia wypełnionej rozpuszczoną czekoladą zrobić na każdej muffince niewielką spiralkę i za pomocą wykałaczki wykonać pociągnięcia na muffinkach ruchami od środka do zewnątrz.




I już można się nimi raczyć :)



muffinki z dynią


muffinki z dynią


Halloween

środa, 30 września 2015

tort z truskawkami i białą czekoladą

właściwie to taki torcik z truskawkami i białą czekoladą

Dla mnie absolutny „must bake” w sezonie truskawkowym. Kiedy zostałam poproszona o upieczenie tortu, w pierwszej kolejności właśnie ten przyszedł mi na myśl, jest znakomity w swojej prostocie, a z kremem fantastycznie się pracuje, często używam go do napełniania tarteletek lub do dekoracji babeczek, ładnie zachowuje kształt i smakuje jak najpyszniejsza biała czekolada, a do tego truskawki....mmmm. Polecam! Jest bardzo, bardzo, bardzo słodki, idealny do kawy.
(Przepis pochodzi ze zbiorów prywatnych zaprzyjaźnionej mamy, która przepis otrzymała od koleżanki, która to ponoć „skradła” przepis od samej Bożeny Sikoń! Czy to prawda Pani Bożeno ? :))
Wiem, że obecnie panują raczej szarlotki i drożdżowe, ale u mnie dalej następuje kompletne zapętlenie czasoprzestrzenne i póki co przyszedł czas na ten właśnie przepis.


tort z truskawkami




Składniki na krem:


  • 500 ml kremówki,
  • 400g białej czekolady,
  • pół łyżeczki startej skórki z limonki,


Składniki na biszkopt:


  • 6 jaja L,(osobno białka i żółtka)
  • szczypta soli,
  • 210g drobnego cukru z wanilią,
  • 6 czubatych Łyżek mąki pszennej (150g),
  • 4,5 czubate Łyżki mąki ziemniaczanej (60g )



do nasączenia:


  • sok wyciśnięty z limonki,
  • 2 Łyżki drobnego cukru,
  • około 1/4 szklanki zielonej herbaty



oraz:


  • 400g odszypułkowanych truskawek
(5 równej wielkości odkładamy do dekoracji)



Krem jak i biszkopt należy przygotować 2 dni przed podaniem.


Dzień pierwszy:


Przygotowanie kremu:

Prezentowany krem z białej czekolady wymaga poświęcenia chwili poprzedniego dnia.
Do niewielkiego rondelka z grubym dnem należy wlać kremówkę i podgrzać, jednak uważać, aby się nie zagotowała.
W czasie gdy kremówka się podgrzewa można posiekać drobno białą czekoladę.
Zdjąć podgrzana kremówkę z palnika i wsypać do niej posiekaną białą czekoladę.
Rozprowadzić czekoladę w garnuszku potrząsając nim energicznie.
Po około 3 minutach należy czekoladę dokładnie połączyć z kremówką za pomocą trzepaczki lub szpatułki.
Przelać mieszankę czekoladowo- kremówkową do pojemniczka i po przestudzeniu wstawić do lodówki na min. 8h.


Pieczenie biszkoptu:

Wyłożyć dno tortownicy o średnicy 21 – 23 cm.

Nagrzać piekarnik do temperatury 160°C.

Dokładnie odseparowane białka w temperaturze pokojowej należy umieścić w dużej misce, najlepiej metalowej i zacząć stopniowo ubijać na najniższych obrotach.
Dodać szczyptę soli i stopniowo zwiększyć obroty, gdy zaczną się pojawiać liczne bardzo drobne pęcherzyki powietrza można zwiększyć obroty.

W momencie gdy piana zacznie być wyraźnie gęsta można zacząć dodawać małymi partiami (łyżeczka po łyżeczce) cukier w odstępach około 5 sekundowych i ubijać dalej na maksymalnych obrotach aż do uzyskania sztywnej, gęstej białej piany, a cukier cały się rozpuści.
Na tym etapie można rozpocząć stopniowe dodawanie żółtek, które dodajemy do ubijającej się wciąż piany bezowej.
Żółtka dodajemy jedno po drugim, gdzie każde kolejne dorzucamy dopiero po dokładnym rozprowadzeniu się w pianie poprzedniego.

Mieszamy obie mąki, a następnie dodajemy je w 3 partiach przesiewając do piany jajecznej delikatnie mieszając za pomocą szpatułki po dodaniu każdej partii.
Nie mieszamy zbyt długo ani intensywnie. Ruch wykonywany ręką musi być jednostajny, spokojny, pełen czułości, to najważniejszy punkt w przygotowaniu biszkoptu. Mieszanie powinno raczej przypominać delikatne łączenie składników.
Masę biszkoptową przekładamy ostrożnie do przygotowanej tortownicy i wyrównujemy delikatnie wierzch.
Uderzamy tortownicą z ciastem raz o blat, a ewentualnie pojawiające się duże pęcherzyki przebijamy za pomocą wykałaczki.
Ciasto wstawiamy na środkowy poziom piekarnika i pieczemy przez 50-60 minut, pod koniec sprawdzamy patyczkiem, czy się upiekł. W trakcie pieczenia NIE WOLNO otwierać piekarnika. Gdy patyczek jest suchy po wbiciu w ciasto możemy ciasto wyjąć z piekarnika, spuścić na podłogę jeszcze gorące w tortownicy z wysokości około 50 cm i ponownie wstawić do wyłączonego już piekarnika z uchylonymi drzwiczkami do ostygnięcia.

Wystudzony biszkopt wyjąć ostrożnie z formy za pomocą ostrego noża i przykryć szczelnie folia spożywcza, odstawić w bezpieczne suche miejsce.



Dzień drugi:


Przygotować płyn do nasączania biszkoptu mieszając dokładnie gorącą zieloną herbatę z cukrem i po wystygnięciu z sokiem z limonki.

400g(-5 sztuk) odszypułkowanych, umytych truskawek posiekać ostrożnie w kostkę, starać się nie miażdżyć owocu, aby nie puściły za dużo płynu.

Schłodzona masę kremówkowo- czekoladową umieścić w misie miksera i stopniowo zwiększając obroty ubijać na krem, gdy zaczną pojawiać się pasma ubijaczek na powierzchni kremu można dodać startą skórkę z limonki.
Ubić krem na sztywno, lecz nie za długo, żeby się nie zważył przypadkowo.
Na ubijaczce powinna zostać czapa kremu, tylko tak długo.
Krem podzielić na 6 części, 1/6 odłożyć do pojemniczka i szczelnie zakryć, wstawić do lodówki.

Na paterze układamy biszkopt do góry dnem i zaznaczamy nożem 5 równych części, będzie to podział na blaty. Dolna część, będąca podstawą tortu może być minimalnie szersza w związku z tym, że tort jest dość wilgotny i może być ciężko go podać.
Za pomocą nici dentystycznej lub żyłki dzielimy biszkopt na poszczególne części, każdą część ostrożnie zdejmujemy najlepiej za pomocą okrągłej płaskiej, cienkiej płyty i odkładamy na bok (najlepiej będzie położyć na sztywnej podstawie, co będzie pomocne przy składaniu tortu).

Składanie tortu:

Spód tortu delikatnie malujemy syropem herbacianym za pomocą pędzelka. Bardzo delikatnie i pobieżnie, gdyż spód nie może być zbyt wilgotny.
Na nasączony spód nakładamy równomiernie 1/6 kremu, na kremie rozkładamy ¼ posiekanych truskawek i przykrywamy kolejnym spodem biszkoptowym.
Warstwę biszkoptu nasączamy delikatnie za pomocą pędzelka syropem i nakładamy 1/6 kremu, potem truskawki, itd.
Warstwy powtarzamy do końca.
Pozostałym kremem pokrywamy równomiernie wierzch oraz boki tortu.
Tak przygotowany tort chowamy do lodówki, najlepiej pod szczelnym kloszem, aby nie wchłonął zapachów z lodówki.



Dzień trzeci:


Tuż przed podaniem udekorować.
Z pozostałych 5 truskawek wyciąć kliny szypułek za pomocą ostrego nożyka i pokroić je na równe plasterki.
Z pozostałej 1/6 kremu udekorować tort wedle uznania, ja do tego celu użyłam rękawa cukierniczego i tylki w kształcie gwiazdki.
Obłożyć tort zgodnie z własnym poczuciem estetyki serduszkami z truskawek.
Podawać!
Tort należy spożyć w ciągu 2, max. 3 dni w lodówce.


tort z truskawkami



tort z truskawkami



tort z truskawkami


tort z truskawkami



poniedziałek, 21 września 2015

Tort Toffifee

przepis zaimportowałam ze swojego bloga (06.05.15)

Po babeczkach Toffifee, które okazały się wyjątkowym smakołykiem naszło mnie pragnienie upieczenia całego tortu w podobnej nucie smakowej. Efekt spełnił moje oczekiwania i choć może wymaga nieco więcej pracy niż babeczki z kremem, to nie jest ani skomplikowany ani nie wymaga bardzo wyszukanych składników. Tort jest dość ciężki i sycący, ale wbrew pozorom nie jest wybitnie słodki, jednak jeden kawałek jest w zupełności wystarczający nawet dla takiego smakosza jak ja. Polecam do wykonania jako tort urodzinowy pasujący idealnie do kawy.



Składniki na biszkopt kakaowy:

(składniki w temperaturze pokojowej)
  • 2 żółtka,
  • 2 białka,
  • 60g drobnego cukru,
  • 50g mąki pszennej,
  • 20g kakao w proszku (bez cukru),
  • szczypta sody oczyszczonej

Składniki na biszkopt orzechowy:

(składniki w temperaturze pokojowej)
  • 2 żółtka,
  • 2 białka,
  • 60g drobnego cukru,
  • 50g mielonych orzechów laskowych,
  • 20g mąki ziemniaczanej,
  • szczypta soli


Składniki na biszkopt waniliowy:

(składniki w temperaturze pokojowej)
  • 2 żółtka,
  • 2 białka,
  • 60g drobnego cukru z wanilią,
  • 50g mąki pszennej typ 405,
  • 20g maki ziemniaczanej,
  • szczypta soli

Składniki na krem z białą czekoladą:

  • 300g mascarpone,
  • 250g śmietany kremówki,
  • 20g białej czekolady startej na drobnych oczkach,
  • 6 posiekanych czekoladek toffifee

Składniki na krem krówkowy- orzechowy:

  • 400g masy krówkowej- orzechowej,
  • 300g mascarpone,
  • 250g śmietany kremówki,
    Do pokrycia i nasączenia biszkoptów:
  • 60g masy krówkowej- orzechowej,
  • ¼ szklanki kremówki,
  • 2 Łyżki orzechówki- opcjonalnie gdy tort będą jadły tylko osoby dorosłe


Do dekoracji:

  • 8 czekoladek toffifee,
  • 2Łyżki kakao,
  • 1-1,5 szklanki posiekanej ciemnej czekolady (jeśli nie przepadacie za gorzką czekoladą, zastąpcie ciemną czekoladę mleczną w płatkach, efekt będzie ładniejszy)
............................................................................................................

Wykonanie biszkoptu kakaowego:


Wyłożyć dno tortownicy (średnica 23 cm) papierem do pieczenia, zacisnąć obręcz.

Nagrzać piekarnik do 165°C.

Do miski przesiać mąkę z kakao oraz sodę.

Ubić białka na sztywną pianę dodając szczyptę soli.
Gdy białka zaczną się wyraźnie ubijać można dodawać łyżeczka po łyżeczce cukier.
Do białej, gęstej, sztywnej piany dodać kolejno jedno żółtko, po chwili drugie cały czas ubijając.

Do piany z jajek dodać w czterech turach za pomocą sitka o drobnych oczkach wymieszaną mąkę z kakao. Mieszać pianę w jednym kierunku, powoli i delikatnie za pomocą szpatułki.
Nie mieszać za długo, aby nie zniszczyć zbyt dużo pęcherzyków powietrza.
Masę biszkoptową wyłożyć delikatnie za pomocą szpatułki do formy i delikatnie wyrównać.

Tortownicę wstawić do nagrzanego piekarnika na środkowy poziom.
Nie otwierać drzwiczek, gdyż biszkopt może opaść!

Piec 20- 25 minut, po tym czasie można delikatnie zrobić próbę patyczkową.
Biszkopt jest upieczony, gdy na patyczku nie pozostaje ciasto a boki wyraźnie odchodzą od brzegów obręczy.

Upieczony biszkopt odstawić do całkowitego ostygnięcia i dopiero gdy jest zimny można za pomocą nożyka delikatnie zdjąć obręcz.
Polecam upiec biszkopt dzień wcześniej i przykryć szczelnie folią spożywczą aby nie wysechł.


Wykonanie biszkoptu orzechowego:


Wyłożyć dno tortownicy (średnica 23 cm) papierem do pieczenia, zacisnąć obręcz.

Nagrzać piekarnik do 165°C.

Do miski przesiać mąkę oraz zmielone orzechy laskowe.

Ubić białka na sztywną pianę dodając szczyptę soli.
Gdy białka zaczną się wyraźnie ubijać można dodawać łyżeczka po łyżeczce cukier.
Do białej, gęstej, sztywnej piany dodać kolejno jedno żółtko, po chwili drugie cały czas ubijając.

Do piany z jajek dodać w czterech turach za pomocą sitka o drobnych oczkach wymieszaną mąkę ze zmielonymi orzechami. Mieszać pianę w jednym kierunku, powoli i delikatnie za pomocą szpatułki.
Nie mieszać za długo, aby nie zniszczyć zbyt dużo pęcherzyków powietrza.

Masę biszkoptową wyłożyć delikatnie za pomocą szpatułki do formy i delikatnie wyrównać.

Tortownicę wstawić do nagrzanego piekarnika na środkowy poziom.
Nie otwierać drzwiczek, gdyż biszkopt może opaść!

Piec 20- 25 minut, po tym czasie można delikatnie zrobić próbę patyczkową.
Biszkopt jest upieczony, gdy na patyczku nie pozostaje ciasto a boki wyraźnie odchodzą od brzegów obręczy.

Upieczony biszkopt odstawić do całkowitego ostygnięcia i dopiero gdy jest zimny można za pomocą nożyka delikatnie zdjąć obręcz.
Polecam upiec biszkopt dzień wcześniej i przykryć szczelnie folią spożywczą aby nie wysechł.


Wykonanie biszkoptu waniliowego:


Wyłożyć dno tortownicy (średnica 23 cm) papierem do pieczenia, zacisnąć obręcz.

Nagrzać piekarnik do 165°C.

Do miski przesiać obie mąki.

Ubić białka na sztywną pianę dodając szczyptę soli.
Gdy białka zaczną się wyraźnie ubijać można dodawać łyżeczka po łyżeczce cukier.
Do białej, gęstej, sztywnej piany dodać kolejno jedno żółtko, po chwili drugie cały czas ubijając.

Do piany z jajek dodać w czterech turach za pomocą sitka o drobnych oczkach wymieszane mąki. Mieszać pianę w jednym kierunku, powoli i delikatnie za pomocą szpatułki.
Nie mieszać za długo, aby nie zniszczyć zbyt dużo pęcherzyków powietrza.

Masę biszkoptową wyłożyć delikatnie za pomocą szpatułki do formy i delikatnie wyrównać.

Tortownicę wstawić do nagrzanego piekarnika na środkowy poziom.
Nie otwierać drzwiczek, gdyż biszkopt może opaść!

Piec 20- 25 minut, po tym czasie można delikatnie zrobić próbę patyczkową.
Biszkopt jest upieczony, gdy na patyczku nie pozostaje ciasto a boki wyraźnie odchodzą od brzegów obręczy. Pożądany jest bardzo jasny, ładnie wyrośnięty i równiutki biszkopt (biszkopt idealny).
Niektórzy w tym miejscu rzucają biszkoptem o ziemię aby nie opadł, lecz czy rzucając, czy też nie, nie zaóważyłam różnicy w efekcie.

Upieczony biszkopt odstawić do całkowitego ostygnięcia i dopiero gdy jest zimny można za pomocą nożyka delikatnie zdjąć obręcz.
Polecam upiec biszkopt dzień wcześniej i przykryć szczelnie folią spożywczą aby nie wysechł.


Wykonanie kremu z białą czekoladą:

Umieścić w misie schłodzone przez przynajmniej 24h mascarpone oraz śmietanę kremówkę i ubijać zwiększając stopniowo obroty.
Gdy w kremie zaczynają się pojawiać wyraźne ślady po ubijaczce a po jej podniesieniu krem się załamie zachowując kształt należy zaprzestać ubijania. To trwa bardzo krótko, więc najlepiej dobrze obserwować konsystencje kremu, zbyt długie ubijanie sprawi, że krem nam się zważy i niestety będą potrzebne nowe składniki.
Dodać startą białą czekoladę i delikatnie wymieszać.
Podzielić krem na 3 części.
Do 1/3 ubitego kremu dodać posiekane czekoladki.

Wykonanie kremu z masą krówkowo- orzechową:

Umieścić w misie schłodzone przez przynajmniej 24h mascarpone oraz śmietanę kremówkę i ubijać zwiększając stopniowo obroty.
Gdy krem zacznie się już wyraźnie ubijać można dodać stopniowo masę krówkową.
Gdy w kremie zaczynają się pojawiać wyraźne ślady po ubijaczce a po jej podniesieniu krem się załamie zachowując kształt należy zaprzestać ubijania. To trwa bardzo krótko, więc najlepiej dobrze obserwować konsystencje kremu, zbyt długie ubijanie sprawi, że krem nam się zważy i niestety będą potrzebne nowe składniki.

Wykonanie masy do pokrycia i nasączenia biszkoptów:

Umieścić w rondelku składniki oraz na małym ogniu często mieszając i podgrzewając doprowadzić do powstania jednolitej płynnej masy.


Składanie tortu:

Ułożyć na paterze odwrotnie kakaowy biszkopt i rozprowadzić na nim rozpuszczoną w rondelku 1/3 część masy.
Wyłożyć na masie początkowo kleksami krem wymieszany z białą czekoladą i czekoladkami i równomiernie rozprowadzić.
Ułożyć ostrożnie odwrotnie blat orzechowy i rozprowadzić na nim rozpuszczoną 1/3 część masy.
Rozprowadzić na masie krówkowej równomiernie krem krówkowy, przykryć biszkoptem waniliowym.
Na biszkopcie waniliowym równomiernie rozprowadzić pozostałą masę krówkową.
Przykryć górę i boki tortu 1/3 krememu z białą czekoladą.
Wstawić tort na 2 godziny do lodówki.
Boki schłodzonego tortu obsypać posiekaną czekoladą.
Górę tortu oprószyć przez sitko o drobnych oczkach kakao.
Za pomocą szprycy i okrągłej tylki wycisnąć na wierzchu tortu obręcz i 8 kleksów z pozostałego kremu.
Na każdym kleksie umieścić po czekoladce (tuż przed podaniem- mogą się zacząć rozpuszczać).
Tort najlepiej będzie się kroił i smakował następnego dnia.
Przechowujemy do 2 dni w lodówce.


Życzę smacznego!





niedziela, 13 września 2015

maliny na jogurtowej chmurce

Sernik na zimno z białą czekoladą i malinami na biszkoptowym spodzie.

przepis z istniejącego bloga (08.04.2015)

Złożyło się jakoś ...nieco dziwnie, że zamiast trzech twarożków zostały kupione dodatkowe trzy 0,5 l jogurty 0,01% Fett, a było ich 6 łącznie z tymi dyżurnymi, które zawsze w lodówce są, wszystkie z niezbyt dalekim terminem zdatności do spożycia. Musiałam improwizować, przecież obiecałam sernik. Wynik moich eksperymentów z nadprogramowym jogurtem zaskoczył mnie bardzo pozytywnie, aż do tego stopnia, że po niewielkich modyfikacjach powracam do przepisu coraz częściej. Dzielę się tym przepisem dziś z Wami, ponieważ został on wielokrotnie sprawdzony i jest niezawodny. W wersji light można zastąpić cukier stevią a w wersji wegańskiej żelatynę agarem, jednak u mnie wciąż jeszcze zalegają spore ilości żelatyny, a nie lubię wyrzucać jedzenia, dlatego przepis ją zawiera.



Składniki na biszkoptowy spód Ø 21 cm.:

(składniki w temperaturze pokojowej)
  • 2 jajka,
  • 2 czubate łyżki mąki tortowej,
  • 3 Łyżki drobnego cukru z wanilią,
  • szczypta soli,

Składniki na masę jogurtową:

(składniki w temperaturze pokojowej)
  • 500 ml. jogurtu naturalnego,
  • 400 g. Quarku, (bardzo drobno mielony twaróg)
  • 100 ml. kremówki,
  • 200 g. białej czekolady,
  • 8 listków żelatyny,
  • ¾ szklanki cukru,
  • ziarenka z połowy laski wanilii lub ostatecznie cukier waniliowy,
  • starta skórka z jednej niewoskowanej, sparzonej cytryny
  • pojemnik z zimną wodą (około szklanki) do żelatyny,

Składniki na mocno malinową warstwę:

  • 400 g. malin mrożonych,
  • sok z połowy cytryny,
  • 2 listki żelatyny+ około pół szklanki zimnej wody,
  • czubata Łyżka mąki ziemniaczanej+ 1/3 szklanki zimnej wody,
  • cukier (do smaku)- u mnie 3 Łyżki,
...................................................................................................................................................................

Wykonanie biszkoptowego spodu:


Dno tortownicy należy wyłożyć papierem do pieczenia, można zacisnąć na dnie z papierem obręcz i odciąć wystający na zewnątrz nadmiar, ja tak zawsze robię i Wam polecam.

Piekarnik należy nagrzać do temperatury 170°C, grzanie góra dół i przygotować środkowy poziom.

Należy ubić białka z dodatkiem szczypty soli na sztywniejącą pianę, następnie dodawać kolejno w 3 partiach cały cukier oraz żółtka jedno po drugim.

Do pulchnej masy jajecznej należy przesiać po łyżce mąkę mieszając ostrożnie, powoli, zgodnie z kierunkiem przesuwania się wskazówek zegara. Mieszanie biszkoptu wymaga delikatności i wręcz pieszczotliwego podejścia. To sama przyjemność.

Gotową masę biszkoptową należy przelać do wyłożonej papierem torownicy i wstawić do nagrzanego piekarnika.

Piec 20- 25 min. nie uchylając piekarnika podczas pieczenia!

Pod koniec pieczenia można zrobić próbę patyczkową, czyli wbić patyczek w środek ciasta i sprawdzić, czy po wyjęciu nie pozostają na nim przyklejone jego surowe fragmenty.

Niektórzy w tym momencie rzucają biszkoptem o ziemię, czasem praktykuję tę metodę, ale czy to faktycznie coś daje...

Odstawić biszkopt do całkowitego ostudzenia.


Przygotowanie masy jogurtowej:


W pojemniczku z zimną woda umieścić żelatynę. Sprawić by zanurzyła się w całości, w razie konieczności dolać wody. Pozostawić na około 5- 7 min.

W niewielkim garnuszku z grubym dnem należy podgrzać kremówkę nie doprowadzając do zagotowania, przełączyć grzanie na minimum i wrzucić cukier oraz posiekaną białą czekoladę, potrząsając garnkiem sprawić by cała zanurzyła się w śmietanie.

Po odczekaniu około 3 minut wymieszać dokładnie zawartość garnuszka i umieścić w nim odciśnięta z wody żelatynę.

Mieszać całość aż do rozpuszczenia żelatyny.

Odstawić do przestygnięcia.
W międzyczasie umieścić w misie miksera jogurt, Quark, startą skórkę z cytryny i nastawić mieszanie ubijaczką do białek. 
Można chwilę ubić, aby napowietrzyć masę oraz dobrze wymieszać komponenty.

Do przestudzonej masy z żelatyną wlać ostrożnie 1/3 masy jogurtowej i dokładnie wymieszać następnie przelać mieszankę z białej czekolady i żelatyny ciągle mieszając, cienką stróżka do masy serowej. 

Dokładnie wymieszaną masę jogurtowo- żelatynową wylać równomiernie na wystudzony biszkopt.

Wstawić do lodówki do stężenia.

Przekładam biszkopt wcześniej do obręczy cukierniczej ze względu na wysoki brzeg, ale jeśli takiej nie posiadacie możecie równie dobrze pozostawić go w obręczy z tortownicy pamiętając o pozostawieniu w razie konieczności około 2 cm. od końca na warstwę malinową.
Jeśli zostanie Wam masa serowa możecie przelać ją np. do ozdobnych salaterek i przygotować atrakcyjny deser z warstwą jogurtową, owocami i bita śmietaną. Możecie też po prostu pomniejszyć ilość składników o 1/3, wtedy brzeg tortownicy na pewno będzie wystarczający.


Przygotowanie warstwy malinowej:


Podczas gdy masa jogurtowa tężej możecie zabrać się za przygotowanie warstwy malinowej, jest ona czymś w kierunku znanej w Niemczech Rote grütze albo coraz bardziej popularnej w Polsce frużeliny owocowej.

Żelatynę umieścić całkowicie pod wodą w pojemniczku i odstawić na 5- 7 min do napęcznienia.

W garnuszku należy umieścić 2/3 malin, opcjonalnie cukier oraz sok z cytryny.

Podgrz do całkowitego rozpuszczenia cukru.

Mąkę ziemniaczana dokładnie wymieszać z wodą i wlać do wrzącej masy malinowej.

Zagotować ciągle mieszając i zdjąć z ognia.

Chwilkę przestudzić.

Do gorącej masy dodać odciśniętą żelatynę i dokładnie wymieszać. Dorzucić pozostałe maliny i wymieszać.

Odłożyć masę malinową do przestudzenia.
Przestudzoną masę malinową należy przelać na stężałą jogurtową masę i odstawić do stężenia. ja wylałam za ciepłą tym razem i powstał charakterystyczny różowy kołnierzyk na masie jogurtowej.

Wystarczą 2 godziny w lodówce.

Gotowy deser można ozdobić tuż przed podaniem bitą śmietaną, co w niebagatelny sposób podkreśli całą kompozycję smakową i strukturę.


Deser przechowujemy w lodówce do 3 dni. 






DRUKUJ PRZEPIS