Pokazywanie postów oznaczonych etykietą morele. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą morele. Pokaż wszystkie posty

środa, 1 lutego 2017

Stollenkonfekt


Witam Was szanowni miłośnicy pysznego jedzenia po dłuższej przerwie w 2017 roku! Niby tylko zmiana kalendarza na ścianie, ale jednak gdzieś tam przyświeca myśl, że nadszedł nowy rok, nowe możliwości, nowe nadzieje…nowe siły, tak jakby to w poprzednim wszystko nie było równie możliwe, a jednak- jest jakoś inaczej, jakoś lepiej.
Kolejny przykład siły nastawienia ludzkiego umysłu…

...koniec wstępu.

Dziś przepis na Stollenkonfekt, jest to mała, ekspresowa wersja bardzo popularnych na terenie Niemiec Stollenów. Stolleny są słodkimi chlebkami drożdżowymi bogato naszpikowanymi różnorodnymi suszonymi owocami, orzechami, makiem lub marcepanem. Najczęściej spożywane są w okresie świąt bożego narodzenia, choć dostępne są przez cały rok.
Osobiście bardzo lubię stolleny, w szczególności te marcepanowe.

Dzisiejszy przepis jest raczej ekspresową wariacją popularnych stollenów i choć w składzie nie zawierają nawet drożdży, to w smaku są dość podobne. Są tak jak ich duże oryginały po upieczeniu bogato polewane masłem i obtaczane w cukrze pudrze, co daje im bardzo charakterystyczną konsystencję.

Stollenów jest wiele rodzajów i wariacji, moje mini- stollen zawierają w składzie quark (bardzo drobno mielony twaróg), migdały oraz suszone morele.

Wykonanie jest niezwykle proste i co bardzo mi się podobało, niezwykle szybkie. Do przepisu powrócę zapewne jeszcze wielokrotnie zamieniając składniki… wersja z marcepanem dziś będzie mi się prawdopodobnie śniła, a jutro będzie się piekła.

Przepis pozyskałam z jakiejś gazety niemieckiej, niestety nie zapisałam sobie z której, troszeczkę przepis zmieniłam.



stollenkonfekt
stollenkonfekt

wtorek, 19 kwietnia 2016

torcik serowy z morelami

Pod tą nazwą kryje się wyjątkowo kremowy i mazisty sernik na zimno na biszkoptowo- tłuszczowym spodzie z przełamującą nutą aromatycznej moreli, wszystko otoczone cytrusowym posmakiem mocno orzeźwiającej cytryny. Dla mnie bomba :)
Ten cudny smak już od dawna nie opuszczał moich myśli, w końcu znalazłam chwilę, by go urzeczywistnić.
Możecie użyć brzoskwinie, jeżeli wolicie, ale morele nie mają sobie równych i doskonale pasują do zastosowanej masy serowej.
Przepis uszczknęłam od „von loewe_bs” z niemieckiego portalu „kochbar”, oczywiście dostosowałam go do własnych upodobań i potrzeb, aczkolwiek z żelatyny tym razem nie zrezygnowałam ( zapomniałam kupić agar :/ ).

Przepis polecam z czystym sumieniem, choć z czystym sumieniem jeść się go nie da ;).

sernik na zimno
sernik na zimno

piątek, 16 października 2015

batoniki energetyczne bez pieczenia


Batoniki są bardzo owocowe, mocno energetyczne, pełne witaminek i błonnika, idealne podczas sportu a także jako przekąska pobudzająca do pracy lub alternatywna słodkość do szkoły, usprawniają również w niezwykły sposób trawienie ;).

Nie wymagają dużo pracy, wręcz same się robią. Możecie sobie dowolnie modyfikować składniki zgodnie z upodobaniem.

batoniki energetyczne



składniki na 20 batoników:
  • 80g daktyli suszonych,
  • 20g moreli suszonych,
  • 50g suszonych jagód goji,
  • 150g suszonych śliwek,
  • skórka starta z 2 limonek,
  • sok z 2 limonek,
  • 2 Łyżki miodu,
  • szczypta soli,
  • 0,5 łyżeczki cynamonu,
  • 3-5 Łyżek mąki owsianej (zmielić płatki owsiane na pył),
  • 50g orzechów włoskich- posiekanych,
  • może być potrzebny sok z jeszcze jednej limonki, ew. cytryny
  • 8 opłatków 100x145 mm „Oblaten”


sposób przygotowania:

Umieścić w malakserze daktyle, morele, jagody goji, śliwki, miód, skórki z limonek oraz ich sok, dorzucić sol oraz cynamon i wszystko razem dokładnie zmiksować na w miarę jednolity gęsty krem.

Wrzucić 3 Łyżki mąki owsianej, dokładnie zmiksować, jeśli konsystencja będzie zbyt rzadka dorzucić stopniowo więcej mąki, jeśli będzie zbyt zwarta należy dodać więcej soku z limonek.
Konsystencja powinna się nie rozpływać, ale też dać się dość łatwo rozsmarować.

Wrzucić posiekane orzechy włoskie i jeszcze raz krótko zmiksować pulsacyjnie 1-2 razy.

Formę o wymiarach 20x30cm wyłożyć papierem do pieczenia.
Na dnie formy wyłożyć 4 opłatki, rozsmarować na nich masę z malaksera, przykryć pozostałymi 4 opłatkami, przykryć całość papierem do pieczenia i obciążyć (w końcu przepisy Okrasy się przydały ;)- żartuję, wszystkie bezmięsne były barrrdzo smaczne :)- pozdrawiam Panie Karolu ;D ).

Obciążone pozostawić w suchym miejscu na 12 godzin do wzmocnienia.

Po 12 godzinach można pokroić batoniki za pomocą ostrego noża (3x10cm) i zawinąć w papier śniadaniowy.

Przechowywać najlepiej w szczelnym pojemniku w lodówce, do 7 dni.

Smacznego!



batoniki owocowe


batoniki energetyczne


batoniki energetyczne

batoniki energetyczne


batoniki energetyczne

środa, 9 września 2015

Całkiem zdrowe ciasteczka owsiane

przepis z istniejącego bloga (15.03.2015)

... z jagodami goji bez goji. Jakiś czas temu zaopatrzyłam się w dość sporą ilość jagód goji (kolcowoju), przejadły się one nam już trochę, ale postanowiłam znaleźć dla nich nowe zastosowanie. Chciałam stworzyć przepis na zdrowe ciasteczka z ich dodatkiem, które domownicy mogliby sobie przegryzać w pracy, szkole, przedszkolu. Ciasteczka są pyszne, gwarantuję, że dwie sztuki pozwolą przetrwać chwile ssącego głodu, mają tylko jeden drobny mankament, nie zawierają jagód goji, zaaferowana mnogością składników zapomniałam ich po prostu dodać, mimo braku „superowocu” wpłyną korzystnie na zdrowie oraz samopoczucie. 
Chrupią na zdrowie! 
Jeśli jednak postanowicie dodać jagód goji dodajcie ich tyle co rodzynek, a ciastka wyjdą również pyszne. Składniki możecie stosować zamiennie, ważne przy nich jest zachowanie proporcji między składnikami suchymi a mokrymi.

Składniki na około 25 sporych ciastek:


  • 100 g. masła w temp. pokojowej,
  • 1 jajo,
  • 0,5 szkl. brązowego cukru,
  • 1 Łyżka extraktu waniliowego (ewentualnie 1 Łyżka cukru waniliowego + Łyżka mleka),
  • 2 szkl. płatków owsianych,
  • 3 Łyżki migdałów w płatkach,
  • 3 Łyżki otrębów (u mnie były żytnie)
  • 1 Łyżka ziaren lnu,
  • 2 Łyżki posiekanych orzechów laskowych,
  • 3 Łyżki posiekanych orzechów włoskich,
  • 3 Łyżki żurawiny,
  • 6 pokrojonych w kostkę moreli,
  • 3 Łyżki rodzynek,
  • 2 Łyżki kleiku ryżowego,
  • 3 Łyżki wiórków kokosowych,
  • 3 Łyżki miodu
  • 0,5 łyżeczki soli,


Sposób przygotowania:


Masło utrzeć wraz z cukrem na puszystą pianę, ucierając dodać jajko i sól a następnie extrakt. Powstanie biała kremowa masa.

W osobnej misce wymieszać wszystkie składniki suche.

Dodać składniki suche do mokrych i dokładnie wymieszać.

Mieszankę wstawić na 15 minut do lodówki.

Ze schłodzonego ciasta robić kulki wielkości sporego orzecha włoskiego.

Kulki układać na blaszce wyłożonej papierem do pieczenia.
Każdą kulkę spłaszczyć dość cienko za pomocą znużonej w zimnej wodzie łyżki lub dłonią.
Tym cieńsze tym bardziej chrupiące po upieczeniu.

Wstawiać do nagrzanego do 170°C piekarnika i piec do lekkiego zbrązowienia brzegów, u mnie było to 10 minut, ale czas kształtuje się tu zależnie od tego jak grube będą wasze ciastka. Należy uważać, aby brzegi za mocno nie ściemniały, gdyż ciastka zrobią się gorzkie i cała partia pójdzie do wyrzucenia.

Wyjąc blachy z wypiekami z piekarnika i pozwolić ciastkom chwilę odpocząć, aby zrobiły się twarde i zwarte, wtedy można je ostrożnie przełożyć do całkowitego ostygnięcia na kratownicę.

Moja wersja jest bardzo rustykalna, taka miała być, lecz gdy zależy Wam bardzo na ich atrakcyjnym wyglądzie, możecie kulki ciasta przed pieczeniem wstawić ponownie na kwadrans do lodówki, po schłodzeniu łatwiej będzie Wam nadać im regularny kształt.


Ciastka przechowujemy do tygodnia w szczelnie zamkniętym pojemniku, np. w dużym szklanym słoju na dostępnej dla ogółu wysokości ;).



DRUKUJ PRZEPIS