Pokazywanie postów oznaczonych etykietą kakao. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą kakao. Pokaż wszystkie posty

sobota, 9 lipca 2016

babeczki kakaowe z kremem i truskawkami


Zwlekałam trochę z tym przepisem, przepraszam, jeśli ktoś na niego czekał, ale czasem tak jest gdy do kilku minut doda się kilka minut i raptem mija cała doba, kolejna doba i kolejna.
Babeczki z poniższego przepisu smakują jak małe „murzynki”, są kakaowe i wilgotne, krem zupełnie naturalny i niezmącony smakami, czysta śmietanka, truskawki koronują całość i nadają wyrazistości.
Ja lubię, mam nadzieję, że Wy również :).

babeczki z truskawkami
babeczki z truskawkami

sobota, 26 marca 2016

kruche pisanki kakaowe


Wiem, że niektórzy z Was wędrują dziś do kościoła z koszyczkami pełnymi smakołyków, mam wobec tego dla Was pewną propozycję, a jakby tak zamiast standardowych pisanek umieścić w koszyczku takie ciasteczkowe, kruche, kakaowe?
Malowanie pisanek nabiera w ten sposób nowego wymiaru pozostając w ramach tradycji. Tak jak dość niewygodnie rysuje się po zaokrąglonej powierzchni jajka, tak tutaj można popuścić wodze fantazji i stworzyć pisankę udekorowaną wedle własnego gustu i uznania, a z konsumowaniem TAKICH pisanek również nie ma po okresie świątecznym problemów ;).

Przepis bazuje na istniejącym już na blogu przepisie na kruche niebie skiemotylki, dokonałam niewielkiej modyfikacji, ale możecie również skorzystać ze standardowego przepisu i udekorować Wasze pisanki czekoladą i różnymi kolorowymi posypkami, dzieciaczki miałyby zajęcie podczas gdy Wy moglibyście oddać się w pełni kuchennej krzątaninie.

Przy tej słodkiej okazji pragnę życzyć Wam spokojnego okresu świątecznego, odpocznijcie sobie porządnie i cieszcie się życiem!


kruche pisanki
kruche pisanki 




sobota, 13 lutego 2016

tort dacquoise jak z cukierni „Sowa”

Ciągłe zmiany są nieodłącznym elementem ludzkiego życia, albo to zaakceptujemy, albo nie, w jednym i drugim przypadku zmiany nastąpią.... niezależnie od naszej woli. Warto samemu mieć wpływ na te zmiany, aby były na naszą korzyść. Zaplanowałam zmiany w swoim życiu i potrzebowałam trochę czasu, aby dobrze zarządzić czasem i przestrzenią wprowadzając zmiany, stąd ta przerwa. To nie blog o życiu, wiem, ale po miesięcznej przerwie czuję wewnętrzne zobowiązanie usprawiedliwienia absencji, jeśli by kogokolwiek odwiedzającego czasem blog to jednak interesowało, dlaczego tak nagle przestałam umieszczać posty ;).  
Piekłam oczywiście przez cały czas, trochę więcej eksperymentowałam, doświadczeniami chętnie się w przyszłości przy jednej czy drugiej okazji podzielę.

O ten przepis zapytała Ania, chyba najbardziej cierpliwa kobieta jaką znam a przy tym łudząco podobna do Marilyn Monroe :). Jako, że torty od „Sowy” uwielbiam, na moim ślubie gościł truflowy, którego przepis „złamałam” jakiś czas temu, tym razem padło na tort dacquoise, do którego przekonał się nawet największy znany mi antyfan bezy.

Przepis zaczerpnęłam z bloga: „Kulinarne Szaleństwa Margarytki”, do którego prowadzą wszelkie przepisy na tort dacquoise.

Tort według mnie jest pyszny, bardzo, bardzo słodki, ale mimo wszystko genialny, różnorodność struktur sprawia, że chętnie wspominam go w myślach i wrócę do niego jeszcze zapewne nie raz. Jest dość łatwy w wykonaniu- kolejny raz potwierdziło się, że piękno tkwi w prostocie i niekoniecznie wygląda idealnie :). W połączeniu z gorącą kawą jest spełnieniem moich porannych pragnień!


tort dacquoise
tort dacquoise

środa, 6 stycznia 2016

Aromatyczny piernik z marcepanowym kremem


Chodził za mną i chodził, aż wreszcie mnie złamał.
Nie!
Nie tam żaden hultaj, a piernik...najbardziej aromatyczny piernik jaki można sobie wymarzyć, mający w sobie wszystko to, co najbardziej pachnące, najbardziej kuszące, najbardziej pociągające, co tylko piernik w sobie mieć może, czyli orzechy, skórka pomarańczowa, śliwki no i marcepan, a wszystko pod czekoladową polewą...pyszny!
Nie miałam przygotowanego dużo wcześniej ciasta i czekać mi się również nie chciało miesiąc na piernik dojrzewający, więc musiałam kombinować, jak by tu otrzymać podobny, bardzo głęboki smak, uważam, że mój obecny piernik może się równać z tym leżakującym, a dzięki wzbogaceniu nawet go przebija.
Troszkę pracy jest z nim, ale w gruncie rzeczy nic nadzwyczajnego, ot takie typowe czynności, każdy sobie z nimi powinien poradzić.


piernik
piernik

wtorek, 29 grudnia 2015

pierniczki Elizy według Magdaleny Gessler


Kalendarzowo już po świętach, teoretycznie dla większości smakoszy jest to już koniec wypieków...ale czy tak być musi dla wszystkich?
Jest zapewne wielu wypiekaczy, takich jak ja, którzy niekoniecznie chcą się żegnać z ulubionymi nutami smakowymi na 365 dni. Tym miłośnikom aromatycznych, zimowych wypieków dedykuję dzisiejszy wpis, niech to co wywołuje przyjemne uczucia trwa dłużej, nawet do lata! Każdy zasługuje w Życiu na to co najbardziej lubi, czyż nie? :)

Przepis na niniejsze pierniczki Elizy (norymberskie) przywędrował do mnie ze strony „SMAKI ŻYCIA”, oficjalnie prowadzonej przez Magdalenę Gessler.

Jest to przepis na najszybsze Elizy, z jakim się spotkałam, a wyczytałam ich w ostatnich dniach sporo.

Nie jestem zachwycona, nie ukrywam, nawet troszkę się zawiodłam, może dlatego, że nie tego się spodziewałam, ale dzieciom smakowały, więc może po prostu się nie znam, dlatego też dziele się z Wami tym przepisem, a nuż staną się Waszymi ulubionymi.
Jak Elizy sprzedawane w Norymberdze nie smakują, to coś zupełnie innego.

Wykonanie jest proste, każdy sobie z nim poradzi.

Musiałam troszkę poprawić przepis, ponieważ brakowało w składnikach masła, a w wykonaniu wspomniane było, teraz już jest dobrze.

Mogą długo leżeć w puszce i będą pasowały do każdej zimowej herbatki.


pierniczki expresowe
pierniczki expresowe




składniki na około 45 sztuk:

  • 100g masła,
  • 300g mąki,
  • 150g drobnego cukru,
  • 3 płaskie łyżeczki proszku do pieczenia,
  • 4 łyżeczki przyprawy korzennej,
  • 2 Łyżki kakao,
  • 3 jaja,
  • 150g zmielonych orzechów,
  • 100g posiekanych migdałów,
  • 50g rodzynek,
  • 50g kandyzowanych skórek pomarańczowych,
  • 50g kandyzowanych skórek cytrynowych,
  • 1 szklanka mleka,
  • 100g cukru pudru,
  • 3 Łyżki gorącej wody,
  • sok z 0,5 pomarańczy,
  • szczypta soli
z


sposób przygotowania:


Wyłożyć papierem do pieczenia 3 blaszki.

Na papierze narysować kółka za pomocą ołówka o średnicy 5 cm, płat odwrócić do góry nogami (kółka pozostaną widoczne, ale nie pozostawią śladu na pierniczkach).

Nagrzać piekarnik do 175°C.

Rodzynki namoczyć 5 minut we wrzątku i odsączyć.

Masło zmiksować z cukrem i jajami na jasny krem, dorzucać po jajku wciąż ubijając.

Mąkę, mielone orzechy, przyprawę korzenną, proszek do pieczenia, siekane migdały jak i kakao wymieszać i odstawić na bok.

Posiekać drobno kandyzowane skórki owocowe.

Do masy maślano- jajecznej dodać w kilku turach wymieszane suche składniki na zmianę z mlekiem (mieszać), na końcu dodać kandyzowane skórki oraz rodzynki i wszystko razem wymieszać.

Przełożyć masę do dużego rękawa cukierniczego i nakładać po porcji na narysowane okręgi, można wykonać tą czynność również za pomocą dwóch łyżeczek.

Blaszki z pierniczkami wstawić do nagrzanego piekarnika i piec 15- 18 minut.

Upieczone wypieki wyjąć razem z blaszką z piekarnika i odstawić do przestudzenia, w tym czasie można przygotować lukier pomarańczowy.

z



przygotowanie lukru:


Wsypać 2/3 przesianego cukru pudru do miseczki i dolać gorącą wodę jak i sok z pomarańczy.

Rozetrzeć zawartość miseczki za pomocą grzbietu Łyżki tworząc tym samym dość rzadki lukier.
Pod koniec dodać resztę cukru pudru i dokładnie wszystko razem wymieszać.

Ostudzone pierniczki lukrować za pomocą pędzla i pozostawić na kratownicy do całkowitego wyschnięcia.

Gotowe pierniczki przechowywać do 3 tygodni w szczelnie zamkniętym pojemniku.



pierniczki expresowe
pierniczki expresowe

pierniczki expresowe
pierniczki expresowe


pierniczki expresowe
pierniczki expresowe

pierniczki ekspresowe
pierniczki ekspresowe


pierniczki ekspresowe
pierniczki ekspresowe

niedziela, 13 grudnia 2015

piernikowe gwiazdki- idealne na choinkę

Od kiedy pamiętam, piekłam z mamą ciasteczka przed świętami, był to ten magiczny moment, w którym było COŚ wyjątkowego, z roku na rok, właśnie wtedy czułam, że jest jakoś inaczej...wynioślej. Z czasem w tę tradycję została wciągnięta moja córka, która również po pewnym czasie nie wyobrażała sobie zimy bez tych kilku chwil, obecnie dołączył również mój synek.

W życiu należy wciąż wąchać swój ser, więc za jego zapachem zawędrowałam w zupełnie inne krajobrazy...daleko od rodzinnego domu, ale to właśnie to pieczenie ciasteczek sprawia, że mogę się na chwilę poczuć znów jak w domu, choć bez mamy...staram się swoim dzieciom przekazać tę szczyptę magii, którą noszę w sercu. mam nadzieje, że mi się uda.

Dzisiejszy przepis jest przepełniony sentymentem i bardzo osobisty, dzielę się nim z Wami, mając nadzieję, że rozgrzeje również Wasze serca na chwilkę. Żadne tam wyszukane pierniki,ot takie bardzo expresowe i doskonałe do dekorowania oraz przyozdabiania gałązek pachnącego świerka.




składniki na 2 blaszki gwiazdek:

  • 200g miodu,
  • 100g cukru,
  • 50g masła,
  • szczypta soli,
  • 1 Łyżka przyprawy do piernika,
  • 1/3 łyżeczki mielonych goździków,
  • 1/2 łyżeczki cynamonu,
  • jajo,
  • 250g mąki pszennej,
  • 150g mąki żytniej,
  • 1 Łyżka kakao,
  • 1,5 łyżeczki proszku do pieczenia,







sposób przygotowania:

W garnuszku rozpuścić miód oraz cukier wraz z masłem na niewielkiej mocy palnika. Do mieszaniny wsypać przyprawę do piernika, sól, goździki oraz cynamon i wymieszać. Odstawić do ostudzenia.

W misce wymieszać mąki z proszkiem do pieczenia oray kakao.

Do miski z mąka wlać ostudzoną mieszaninę i wbić jajo.
(Uwaga, aby mieszanina miodowa nie była za ciepła- jajo może się ściąć i klapa).

Wszystkie składniki dokładnie wygnieść na jednolita gładką masę.

Przykryć folią spożywczą i odstawić na 2 godzinki do wzmocnienia.

Przygotować 2 blaszki przykrywając je papierem do pieczenia.

Nagrzać piekarnik do 175°C.

Oderwać z kuli ciasta 1/2 całości i rozwałkować między dwoma płatami papieru do pieczenia ( i listewkami jeśli dysponujecie) na grubość około 5- 7 mm. Jeżeli ciasto się mocno klei, co jest raczej mało prawdopodobne, można oprószyć je delikatnie mąką.

Z płatu ciasta wykrawać gwiazdki, lub inne dowolne kształty i układać na blaszce przykrytej papierem do pieczenia. Pierniczki nie rosną zbyt mocno.

Za pomocą słomki wykonać otworki- do przewleczenia sznureczka.

Blaszki z ciastkami wstawiać do nagrzanego piekarnika i piec 15- 18 minut.

Upieczone pierniczki wyjąć wraz z blachą z piekarnika i odstawić do całkowitego ostudzenia.










składniki na lukier do pierniczków:
  • 1 białko (jajko musi być doskonale wyparzone i bardzo dokładnie wyszorowane),
  • 100 -200 g cukru pudru,
  • sok z 1/3 cytryny,

przygotowanie lukru do pierniczków:

Białko przetrzeć przez sitko, cukier puder przesiać do białka, wlać sok z cytryny i ucierać około 10 minut, aż lukier zrobi się lśniący i gęsty.
Cukier puder musi być dobrze rozpuszczony, nie należy ubijać, gdyż wytworzą się niepotrzebne pęcherzyki powietrza.

Konsystencja musi być na tyle gęsta, aby kształt wylany z lukru rozlewał się w niewielkim stopniu. Jeżeli dojdziecie do wniosku, że lukier jest zbyt płynny, dodajcie przesianego cukru pudru, jeśli stwierdzicie, że jest za gęsty- dodajcie kilka kropel soku z cytryny.
Lukier przygotowany w powyższy sposób jest bialutki i ładnie zachowuje kształt.

Gotowy lukier należy przełożyć do jednorazowego rękawa cukierniczego, tutki zrobionej z papieru do pieczenia lub w ostateczności czystego woreczka strunowego.

Można sobie pomóc wkładając rękaw/woreczek do wysokiej szklanki i wywijając brzegi woreczka na zewnątrz, do tak przygotowanego woreczka z łatwością nałożymy lukier.

Woreczek z lukrem należy dobrze wygnieść, usnąć nadmiar powietrza i związać wylot.

Z woreczka należy uciąć malusieńki róg i dostosować jego wielkość do zaplanowanego sposobu dekorowania. Lepiej przyciąć mniej niż więcej.

Zanim zaczniecie dekorować swoje pierniczki, zróbcie kilka kresek i wzorów na niepotrzebnym kawałku papieru lub talerzu, aby rozgrzać rękę.

Dekorujemy całkowicie ostygnięte pierniczki, które po nałożeniu lukru należy odłożyć w bezpieczne miejsce na kilka godzin, aż całkowicie stwardnieje dekoracja.

Pierniczki przygotowane w ten sposób i zapakowane w celofan mogą być miłym upominkiem.


Zapraszam do małej świątecznej galeryjki :).





pierniczki



pierniczki
pierniczki

pierniczki
pierniczki

pierniczki
pierniczki

pierniczki
pierniczki

pierniczki
pierniczki

pierniczki
pierniczki

back stage
backstage ;)

z pozostałego lukru można wykonać expresowe dekoracje

kilka szybkich maźnięć, 12h spokoju i gotowe





środa, 25 listopada 2015

kruche spiralki / z czekoladą

Z miłości do słodkości prowadzę blog, lubię wszystkie torty, tarty ciasta, bułeczki, drożdżówki, muffiny, babeczki...itd. Największą jednak przyjemność czuję z konsumowania tych drobnych słodkości jakimi są wszelkie ciastka, ciasteczka, trufelki, pralinki. Uważam, że ciasteczka powinny być zawsze w domu, lubię przynajmniej mieć taką świadomość, że są i w każdej chwili mogę po jedno sięgnąć, mimo, że dbam o swoją wagę i zdrowie, uprawiam sport, gdy tylko mogę, to gdy nie ma biegania, są ciastki ;D. Zwłaszcza teraz w okresie przedświątecznym przyjmuję przyzwolenie do ich częstego pieczenia, w różnych wariacjach, tak aby móc tu i tam podarować tym, których lubię bądź cenię odrobinę radości zapakowanej w ozdobne pudełeczka.

Dziś przygotowałam kruche spiralki, według przepisu Franziski Fischer na „Streifenhörnchen”, co w dosłownym tłumaczeniu oznacza: pasiasta wiewiórka, a jest odpowiednikiem naszego Burunduka syberyjskiego. Moje nie wyglądają dokładnie tak, jak autorki przepisu, ale Wasze będą już dużo ładniejsze, jestem pewna!
Jeśli Wam, tak jak i mi w pewnym momencie się odechce zawijać spiralki, możecie pociąć otrzymany płat ciasta na trójkąty i w takiej formie upiec, wyglądają dość efektownie w takiej formie.
Wyjątkowo się rozpisałam, więc już nie zanudzam i uprzedzę jedynie, że trochę zabawy z ciastem jest, ale dla efektu przecież warto.
Przepis bierze udział w akcji promocyjnej organizowanej przez wydawnictwo Egmont, mającej na celu promocję książki Pani Doroty Świątkowskiej, o TEJ książki.

kruche spiralki
kruche spiralki





składniki na około 30 sztuk:

300g mąki,
100g cukru pudru,
2 Łyżki cukru waniliowego,
skórka otarta z niewoskowanej cytryny BIO,
2 żółtka,
200 g zimnego masła,
10 czekolady min. 60%,
4 łyżeczki kakao,
1 Łyżka wody,
szczypta soli,





sposób przygotowania:

Rozpuścić czekoladę kąpieli wodnej, wsypać kakao oraz wlać wodę i dokładnie wymieszać. Odstawić.
Mąkę przesiać z cukrem pudrem, wymieszać z solą, skórką cytrynową oraz cukrem waniliowym. Zrobić wgłębienie i wrzucić posiekane masło oraz żółtka.
Zagnieść szybko kruche ciasto.
Od ciasta kruchego odebrać 80g i zagnieść z masą czekoladową.
Z obu ciast uformować dyski, zawinąć w folię spożywcza i włożyć do lodówki na 1-2 godziny.
W międzyczasie jajko podzielić na żółtko i białko.
Nagrzać piekarnik do 175°C.
Wyłożyć papierem do pieczenia 3 blaszki.
Ciasto jasne rozwałkować w prostokąt między dwoma delikatnie oprószonymi mąką płatami papieru do pieczenia na grubość 2-3 mm.
Ciemne ciasto rozwałkować w identyczny sposób co jasne.
Pociąć ciemne ciasto w centymetrowe paseczki (wg. autorki 2-3 mm, róbcie jak wolicie).
Jasne ciasto pomalować za pomocą pędzla białkiem.
Na jasnym cieście rozłożyć ciemne paski poprzecznie i za pomocą wałka lekko wgnieść. Jeśli się klei, można delikatnie oprószyć mąką.
Ciasto pociąć poprzecznie do pasków w 10 cm pasy.
Pasy pociąć zygzakowato w trójkąty, tak, by powstały trójkąty o podstawie 6 cm.
Trójkąty zwinąć od podstawy w spiralki (rogaliki).
Ułożyć na blaszce i pomalować rozmąconym żółtkiem.
Odstawić na 15 minut.
Ponownie pomalować żółtkiem i wstawić do piekarnika na 8-10 minut.
Upieczone spiralki wyjąć z piekarnika i pozwolić ostygnąć.
To już wszystko ;).


kruche spiralki
kruche spiralki



kruche spiralki



kruche spiralki
kruche spiralki



kruche spiralki
kruche spiralki



Moje wypieki. Wielki powrót






DRUKUJ PRZEPIS