sobota, 26 marca 2016

kruche pisanki kakaowe


Wiem, że niektórzy z Was wędrują dziś do kościoła z koszyczkami pełnymi smakołyków, mam wobec tego dla Was pewną propozycję, a jakby tak zamiast standardowych pisanek umieścić w koszyczku takie ciasteczkowe, kruche, kakaowe?
Malowanie pisanek nabiera w ten sposób nowego wymiaru pozostając w ramach tradycji. Tak jak dość niewygodnie rysuje się po zaokrąglonej powierzchni jajka, tak tutaj można popuścić wodze fantazji i stworzyć pisankę udekorowaną wedle własnego gustu i uznania, a z konsumowaniem TAKICH pisanek również nie ma po okresie świątecznym problemów ;).

Przepis bazuje na istniejącym już na blogu przepisie na kruche niebie skiemotylki, dokonałam niewielkiej modyfikacji, ale możecie również skorzystać ze standardowego przepisu i udekorować Wasze pisanki czekoladą i różnymi kolorowymi posypkami, dzieciaczki miałyby zajęcie podczas gdy Wy moglibyście oddać się w pełni kuchennej krzątaninie.

Przy tej słodkiej okazji pragnę życzyć Wam spokojnego okresu świątecznego, odpocznijcie sobie porządnie i cieszcie się życiem!


kruche pisanki
kruche pisanki 




środa, 23 marca 2016

mazurek kruchy z marmoladą i polewą czekoladową


Kiedyś piekłam mazurek, dawno, dawno temu, miałam wtedy może 10 lat, pamiętam, że okazał się totalną klapą, był twardy i niesmaczny, teraz wiem, że najprawdopodobniej podsypywałam zbyt dużą ilością mąki i za długo wygniatałam ciasto. Teraz mając za sobą wiele, wiele wypieków wiem na co należy zwrócić uwagę, aby mazurek był pyszny, kruchy i oczywiście słodki. Ten mazurek zawsze wchodzi kruchy.

Obecnie aż roi się od mazurków na blogach kulinarnych i tak jak właściwie wszystkie na upartego można nazwać mazurkami, trochę mi brakuje jednego, którego smak pamiętam z dzieciństwa. Od kiedy spróbowałam go po raz pierwszy, upierałam się co święta, że być musi na stole w czasie świąt wielkanocnych.

Świąt już nie obchodzę, ale lubię w tym wczesnowiosennym okresie wspominać smaki tamtych lat, gdy wszystko było prostsze i małe (dla mnie obecnie) rzeczy miały ogromne znaczenie.

Podstawa przepisu pochodzi z odziedziczonej skarbnicy wiedzy kulinarnej:”Kuchnia POLSKA”.

mazurek kruchy
mazurek



niedziela, 20 marca 2016

baranek

Ucierane cytrynowe baranki pojawily się na FB jeszcze w zeszlym roku, nie było ich natomiast na blogu, zbliżające się dni świąteczne są doskonałą okazją do nadrobienia tej zaległości.
Nad przepisem trochę czasu spędziłam w zeszłym roku i jestem całkiem pewna, że ten, który Wam prezentuję Was nie zawiedzie. Ciasto jest maślane, lekko wilgotne, mięciutkie, pachnące, ładnie zachowuje kształt i nie wyrasta z przesadną górką*, co dla mnie było istną zmorą podczas prób pieczenia
 Jeżeli nie posiadacie odpowiedniej formy możecie upiec małe babeczki w formie od muffinek skracając adekwatnie czas pieczenia.

baranek
baranek



sobota, 12 marca 2016

sernik kremowy z oreo

Doszła do mnie niedawno przepyszna, pachnąca przesyłka od bardzo miłej bloggerki- Danusi, prowadzącej smakowity blog.
Rozsmakowując się w mięciutkim nugacie z chrupiącymi prażonymi migdałami zerkałam na załączoną kartkę przedstawiającą cykadę na gałązce lawendy, poczułam się tak błogo i cudownie, myślami przeteleportowałam się pod kwitnące migdałowce i powróciła mi chęć do działania.
Dziękuję Danusiu! Twój nugat mnie uleczył :).

Mam obecnie o wiele mniej czasu na pieczenie i blogowanie niż wcześniej, ale nie zamierzam rezygnować, nie pozwolę, by blog umarł, za wiele sprawia mi on przyjemności, będę się starała w miarę możliwości kontynuować jego prowadzenie.

Przedstawiam dziś przepis na dość popularny już sernik- Oreo, napisałabym chętnie, że jest dla miłośników tych niezwykle chrupiących ciasteczek, lecz napisać nie mogę, gdyż w niczym poza kolorem nie przypomina tych ciasteczek.
Jest smaczny, kremowy, z każdym dniem lepszy, ostatniego był dla mnie najpyszniejszy, pierwszego z kolei mi wcale nie smakował. Tak to jest z niektórymi wypiekami, dopiero jak poleżą- nabierają niezwykłych smaków.

Wykonanie jest proste i nawet stosunkowo szybkie, nie licząc już pieczenia, studzenia i chłodzenia, nieodłączna warstwa śmietankowa łączy całość i szczerze odradzam rezygnowanie z niej.

Przepis nie pochodzi z żadnego konkretnego źródła, jest kompilacją zebranych przepisów z własnym doświadczeniem.

Przeczytajcie proszę przepis od A do Z zanim zaczniecie się zabierać za jego przygotowanie.

A

sernik
sernik z oreo



sobota, 13 lutego 2016

tort dacquoise jak z cukierni „Sowa”

Ciągłe zmiany są nieodłącznym elementem ludzkiego życia, albo to zaakceptujemy, albo nie, w jednym i drugim przypadku zmiany nastąpią.... niezależnie od naszej woli. Warto samemu mieć wpływ na te zmiany, aby były na naszą korzyść. Zaplanowałam zmiany w swoim życiu i potrzebowałam trochę czasu, aby dobrze zarządzić czasem i przestrzenią wprowadzając zmiany, stąd ta przerwa. To nie blog o życiu, wiem, ale po miesięcznej przerwie czuję wewnętrzne zobowiązanie usprawiedliwienia absencji, jeśli by kogokolwiek odwiedzającego czasem blog to jednak interesowało, dlaczego tak nagle przestałam umieszczać posty ;).  
Piekłam oczywiście przez cały czas, trochę więcej eksperymentowałam, doświadczeniami chętnie się w przyszłości przy jednej czy drugiej okazji podzielę.

O ten przepis zapytała Ania, chyba najbardziej cierpliwa kobieta jaką znam a przy tym łudząco podobna do Marilyn Monroe :). Jako, że torty od „Sowy” uwielbiam, na moim ślubie gościł truflowy, którego przepis „złamałam” jakiś czas temu, tym razem padło na tort dacquoise, do którego przekonał się nawet największy znany mi antyfan bezy.

Przepis zaczerpnęłam z bloga: „Kulinarne Szaleństwa Margarytki”, do którego prowadzą wszelkie przepisy na tort dacquoise.

Tort według mnie jest pyszny, bardzo, bardzo słodki, ale mimo wszystko genialny, różnorodność struktur sprawia, że chętnie wspominam go w myślach i wrócę do niego jeszcze zapewne nie raz. Jest dość łatwy w wykonaniu- kolejny raz potwierdziło się, że piękno tkwi w prostocie i niekoniecznie wygląda idealnie :). W połączeniu z gorącą kawą jest spełnieniem moich porannych pragnień!


tort dacquoise
tort dacquoise

piątek, 22 stycznia 2016

różowe Danielki - pierniczki w czekoladzie


Wiem, że karnawał, wiem, że pączki, faworki i wszystko co tłuste i niezdrowe, wiem, wiem....ale właściwie...dlaczego nie różowe jelonki? :)

Różowe Danielki przygotowałam oczywiście dla Daniela, miały być różowe i miały być smaczne. Jako podstawy użyłam przepisu na swoje piernikowe gwiazdki. Różową polewę zakupiłam specjalnie do tego celu, jest to czekolada z barwnikiem spożywczym (buraczanym), do kupienia bez problemu przez internet.
Mi się Danielki podobają, nie da się przeoczyć, że są różowe, przy okazji to taki wiosenny akcent w zimowej scenerii :).

Przepis na ciasto z wykonaniem jest TUTAJ a wystarczyło 200g polewy na wszystkie jelonki. Użyłam różowo- białej posypki do ozdobienia kuperków.



pierniczki w czekoladzie
pierniczki w czekoladzie



pierniczki w czekoladzie
pierniczki w czekoladzie


pierniczki w czekoladzie
pierniczki w czekoladzie


pierniczki w czekoladzie
pierniczki w czekoladzie


pierniczki w czekoladzie
pierniczki w czekoladzie


pierniczki w czekoladzie
pierniczki w czekoladzie


pierniki w czekoladzie
pierniki w czekoladzie


pierniki w czekoladzie
pierniki w czekoladzie


poniedziałek, 18 stycznia 2016

ślimaczki półfrancuskie orzechowe

Kolejne już ślimaczki orzechowe, po prostu mam do nich ogromną słabość, nic na to nie poradzę, uwielbiam to połączenie smaków i ten przepis jest jak na razie najlepszy! Wykonane są na bazie ciasta półfrancuskiego, którego dokładny sposób wykonania oraz składniki znajdują się TUTAJ.Nowością jest dla mnie nadzienie, które smakuje dokładnie tak jak według mnie powinno, czyli mocno orzechowo. Orzechy włoskie, które zawierają ogromnie dużo magnezu wzmocnią w pyszny sposób Wasz układ nerwowy i zapobiegną nadmiernej senności.
Jeśli lubicie się czasem troszkę po-gimnastykować i zdarzają się Wam skurcze, to magnez zawarty w orzechach włoskich również zapobiegnie tym nieprzyjemnym skutkom ubocznym przeciążenia organizmu. Oczywiście najzdrowiej byłoby zjeść po prostu garść orzechów, ale jeśli można połączyć przyjemne z pożytecznym- dlaczego nie :).


półfrancuskie z orzechami
półfrancuskie z orzechami

DRUKUJ PRZEPIS