Pokazywanie postów oznaczonych etykietą ciastka. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą ciastka. Pokaż wszystkie posty

piątek, 30 grudnia 2016

spekulatius

Okres przesytu świątecznego dobiega powolnego końca. Puszki z ciastkami zaczynają pokazywać swoje dawno niewidziane denko, wybór pyszności do herbatki staje się coraz mniejszy a wciąż w powietrzu czuć nutkę tajemniczości i wciąż na zewnątrz zimno, a w domowych kącikach tak przytulnie, ciepło i miło.
Grudzień pachnie dla mnie jak ciasteczka spekulatius, jednoznacznie w grudniu smakują najlepiej, choć przez cały rok pysznie, to właśnie grudzień jest dla mnie miesiącem spekulatius.

Te pachnące rozgrzewającymi przyprawami kruche ciasteczka pochodzą z Królestwa Niderlandów, ich charakterystyczną cechą jest ich interesujący kształt uzyskiwany przez odciskanie wzorów ze specjalnie żłobionych drewnianych oraz metalowych form. Pierwotnie zastosowane wzory miały przedstawiać scenki z życia świętego Mikołaja, z czasem jednak zaczęły pojawiać się także inne elementy jak np.: młyny, egzotyczne zwierzęta, roślinność.

Charakterystycznymi przyprawami używanymi przy wypiekaniu spekulatius są: cynamon, kardamon oraz goździki. Obecnie istnieje wiele wariacji pierwotnego przepisu, mój jest jedną z nich. Próbowałam już przepisów z zastosowaniem marcepanu oraz mielonych migdałów, jednak dopiero ten poniżej uważam za zadowalający, ze względu na utrzymywanie wzorów i kształtów na powierzchni ciastek, walory smakowe w wersji z marcepanem były jednak większe.

Przepis, który Wam podaję jest sprawdzony pod kątem utrzymywania filigranowych wzorów na powierzchni ciastek i najlepszy pod względem kruchej konsystencji, jaki dotąd udało mi się uzyskać.

Na formę troszkę musiałam poczekać jednak nie żałuję, gdyż teraz mogę spożywać swoje ulubione grudniowe ciasteczka bez dodatkowego spożywania gratisów z całej tablicy Mendelejewa.

Forma prezentuje się także sama w sobie bardzo ładnie i może stanowić niebagatelną dekorację także nowoczesnej kuchni.

speculatioos
spekulatius

sobota, 24 grudnia 2016

Spitzbuben


Nastała chwila ciszy i spokoju, lubię to uczucie, gdy wiem, że wszystko jest na swoim miejscu i działa zgodnie z planem. Tę chwilę zaplanowałam i ciesze się, że mogę poświęcić ją teraz pisaniu posta. Może są wśród Was tam, po drugiej stronie również tacy, którzy jeszcze mają chwilę ciszy i spokoju i coś by pysznego upiekli, ale jeszcze nie wiedzą czym to miałoby być.
Może Spitzbuben?
Wyglądają uroczo, smakują delikatnie, a ich wykonanie relaksuje...przynajmniej mnie.
Spitzbuben znane również pod nazwą Linzer Augen są bardzo popularnymi ciasteczkami w okresie przedświątecznym na terenie Niemiec. Wykonuje się je z ciasta kruchego i przekłada galaretką porzeczkową lub malinową. Piecze się je krótko w niezbyt wysokiej temperaturze, dzięki czemu pozostają jaśniutkie i ładnie kontrastują z jaskrawą galaretką.
Ich nazwa w dość luźnym tłumaczeniu oznacza dosłownie „wzorowe chłopaki”, co jednak należy traktować z dużą ironią, gdyż, tak określa się również niezłych łobuzów, może dlatego, że tak szybko znikają z talerza…;D

Przy tej okazji pragnę Wam życzyć wewętrznego spokoju podczas okresu świątecznego jak i chwil pełnych ciepła i miłości z najmilszymi Wam ludźmi.

spitzbuben
spitzbuben


niedziela, 18 grudnia 2016

orzechowe trójkąty- Nussecken


Jeżeli lubicie smak prażonych orzechów w karmelu na kruchym spodzie, to ten wypiek okaże się dla Was strzałem w 10-kę. Całość jest pieczona w dużej blaszce a po ostudzeniu kojona ostrym nożem na dowolnej wielkości trójkąty. Wykonanie jest proste, choć należy uważać na gorącą masę karmelową, co przecież jest w kuchni oczywiste.
Wypiek bardzo popularny na terenie Niemiec, dostępny przez cały rok w piekarniach.
Możecie pokryć je częściowo lub w całości polewą czekoladową, zależnie od tego, jak lubicie.
U mnie trójkąty w różnych rozmiarach, ze względu na małych i dużych smakoszy. Może nie prezentują się tak elegancko, jak inne typowo świąteczne ciasteczka, jednak smakują obłędnie i ciężko się od nich oderwać.
Dzięki kochanemu Mikołajowi (;*) prezentuję je Wam na bardzo choinkowym talerzu.



orzechowe trójkąty
nussecken

sobota, 3 grudnia 2016

Husarenkrapfen

W szybkim tłumaczeniu na język polski są to :”husarskie pączki”. Przepis na te małe, okrągłe, kruche, orzechowe ciasteczka z galaretką porzeczkową pochodzi kolejny raz z moich własnych prarodzinnych zbiorów. Pozyskany został tak jak przepis na Vanillekipferl od żony niemieckiego młynarza około ćwierć wieku temu (fajnie brzmi ;D ). Husarenkrapfen pieczone są regularnie w niemieckich kuchniach w okresie przedświątecznym, gdzie tradycja rodzinnego pieczenia ciastek i ciasteczek przetrwała do dziś. Właśnie podczas jednego takiego wspólnego pieczenia ciasteczek narodziła się moja wielka miłość do pieczenia, gdy jako mała dziewczynka bardzo niezdarnie nakładałam galaretkę porzeczkową dwoma łyżeczkami do zrobionych końcem drewnianej łychy zagłębień w cieście. Z całą tą galaretką jeszcze dziś trochę zabawy jest i oficjalnie przyznałam dzieciom, że te dzisiejsze „Husarekrapfen” to najbrzydsze ciasteczka, jakie wyszły z mojego piekarnika od dawna, jednak zniknęły tak szybko, że chyba walory smakowe nie pozostawiły wiele do życzenia, uznajcie to za najlepszą rekomendację.Spotkać je można także pod nazwą „Engelsaugen” (oczy anioła)....no cóż, niech będzie, co husaria ma z nimi wspólnego niestety również pozostaje tajemnicą.

Husarenkrapfen
Husarenkrapfen

czwartek, 3 grudnia 2015

Biberle* z pistacjami


pierniczki bardzo marcepanowe z pistacjami

To mój faworyt!
Odkryłam je kilka dni temu i byłam pewna, że staną się moim hitem, nie myliłam się, są idealne, ciężko się od nich oderwać.
Biberle, to klasyk ze Szwaicarii, intensywnie pachnący cytryną marcepan ukryty pod cieniutką piernikową warstwą, a to wszystko przykryte niczym śnieżne szczyty alp lukrem cytrynowym, który jak nic innego według mnie pasuje do pistacji.
Są to istne biodroposzerzacze, nie da się poprzestać na jednym, żeby nie było, że nie ostrzegałam ;).
Nie są skomplikowane w wykonaniu, tak tylko może się wydawać, więc bez obaw możecie się zabrać za ich wykonanie.

biberle
biberle


składniki na 40sztuk:
  • 150g miodu,
  • 75g cukru,
  • 30g masła,
  • 1 jajo,
  • 1 łyżeczka kakao,
  • 1 łyżeczka przyprawy do piernika,
  • 220g mąki pszennej,
  • 1 łyżeczka proszku do pieczenia,
  • 1 cytryna BIO,
  • 300g surowej masy marcepanowej,
  • 75g cukru pudru,
  • 75g cukru pudru (tak, mają być 2 razy),
  • sok z połowy cytryny,
  • pistacje do posypania,



sposób przygotowania:

Miód, cukier oraz masło rozpuścić przy niewielkiej mocy palnika w małym rondelku. Gdy kryształki cukru się rozpuszczą, zdjąć z ognia i odstawić do przestudzenia.

Do przestudzonej masy wsypać przyprawę oraz kakao, dobrze wymieszać.

Do miski przesiać mąkę z proszkiem do pieczenia.

Do miski z mąką wlać przestudzoną masę miodową oraz wbić żółtko.

Zagnieść składniki do jednolitej masy, zawinąć w folię spożywczą i wstawić do lodówki na przynajmniej 1 godzinę.

W czasie, gdy ciasto się chłodzi spażyć i wyszorować cytrynę, wytrzeć do sucha i zetrzeć z niej skórkę (bez białego albedo!).
Skórkę z cytryny, sok z połowy cytryny oraz 75g cukru pudru utrzeć na jednolitą masę z marcepanem.
Uformować wałek i zawinięty w folię włożyć do lodówki do schłodzenia.

Po chłodzeniu rozwałkować 1/4 ciasta na oprószoną mąką stolnicy lub między dwoma płatami papieru do pieczenia na prostokąt o wymiarach 8 x24 cm.

Posmarować tuż przed dalszym etapem prostokąt białkiem (za pomocą pędzelka).

Z masy marcepanowej odjąć 1/4, którą należy uformować w wałek o długości 24 cm.

Wałek należy ułożyć wzdłuż prostokąta i zrolować razem z ciastem lekko dociskając podczas toczenia.

Wałek gotowego ciasta należy odłożyć zawinięty w folię spożywczą na około godzinę do lodówki.

Po chłodzenia przygotować blaszki, przykryć je papierem do pieczenia oraz nagrzać piekarnik do 200°C.

Wałki z ciasta wyjąć z lodówki i za pomocą ostrego noża pokroić każdy na 40 części, które należy ułożyć na blaszkach przykrytych papierem do pieczenia (marcepanem do góry). Można uformować stożki.

Piec 15- 20 minut do lekkiego zbrązowienia.

Upieczone Biberle wyjąć razem z blachą z piekarnika i odłożyć do ostudzenia.


przygotowanie lukru:

W filiżance należy rozetrzeć 75g cukru pudru z sokiem z połowy cytryny, jeśli lukier będzie wydawał się zbyt rzadki należy dodać cukru pudru, jeśli zbyt gęsty, należy dodać soku z cytryny.

Ostudzone Biberle polukrować i posypać posiekanymi pistacjami.

Odłożyć do całkowitego wyschnięcia lukru i gotowe!

Jeśli nie macie ochoty robić własnych Biberle, możecie oczywiście odwiedzić któryś z Weihnachtsmarktów w Alpach, atmosfera bardzo miła a i grzane wino baaardzo rozgrzewające ;).


biberle
biberle

biberle
biberle

biberle
biberle

biberle
biberle


biberle
biberle


biberle
biberle



*przepis pochodzi STĄD



środa, 11 listopada 2015

ciasteczka z mąką orkiszową, orzechami i czekoladą


Może zwróciliście uwagę, że miałam sporą przerwę w blogowaniu. Przerwa niekoniecznie z własnego wyboru, gdyż będąc na krótkim urlopie przywiozłam sobie jakiegoś okropnego wirusa, który jakoś nie chciał mnie opuścić, ale jest już lepiej, więc z radością mogę powrócić do pieczenia :).
Dziś mam dla Was ciasteczka z mąką orkiszową, orzechami i czekoladą, które bazują na istniejącym już na blogu przepisie.

To co pyszne, stało się jeszcze lepsze!

Zabierzcie się za expresowe pieczenie, jeśli w Waszych ciasteczkowych- puszeczkach zagościło echo ;). Kilka takich ciasteczek dobrze mieć zawsze pod ręką np. do herbatki z dzikiej róży, gdy robi się na dworze nieprzyjemnie zimno.



ciasteczka z czekoladą i orzechami
ciasteczka z mąką orkiszową



składniki na 4 duże blaszki ciastek:


  • 250 g. masła w temperaturze pokojowej,
  • 0,5 szkl. cukru brązowego,
  • 1 duże jajko,
  • 1 Ł. extraktu waniliowego lub cukier waniliowy (1 op.),
  • 0,25 ł. soli
  • 1,5 szkl. mąki orkiszowej,
  • 1 szkl. mąki pszennej,
  • 0,5 ł. sody,
  • 0,5 ł. proszku do pieczenia,
  • 100g czekolady posiekanej,
  • 1 szkl, orzechów włoskich




sposób przygotowania:


Masło utrzeć za pomocą miksera na białą puszystą masę dodając pod koniec ubijania stopniowo cukier.

Dalej ubijając dorzucić jajo oraz sól jak i extrakt.

W osobnym naczyniu przesiać mąki z proszkiem do pieczenia oraz sodą.
Wrzucić stopniowo do masy maślano- jajecznej i dokładnie wymieszać.

Czekoladę oraz orzechy posiekać w dość duże kawałki. (0,5 cm. x 0,5 cm.).
Dorzucić do ciasta i wymieszać.

Schłodzić ciasto przez około 0,5 godziny w lodówce.

Nagrzać piekarnik do 200 °C

Po schłodzeniu odrywać z ciasta kawałki wielkości orzecha włoskiego i układać na blaszce wyłożonej papierem do pieczenia w sporych odstępach. (około 8 ciastek na blaszkę).

Ciastka spłaszczyć łyżką zamoczoną w zimnej wodzie.

Piec około 13 minut, do lekkiego zbrązowienia brzegów.

Ciastka zdejmować z blaszki i odkładać na kratownicę do całkowitego ostudzenia.


Przechowywać w szczelnie zamkniętym pojemniku.



ciasteczka z mąką orkiszową
ciasteczka z mąką orkiszową



ciasteczka z mąką orkiszową
ciasteczka z mąką orkiszową




ciasteczka z czekoladą
ciasteczka z mąką orkiszową




poniedziałek, 26 października 2015

kruche pajęczynki czekoladowe

Wspomniałam już, jaki mam stosunek do Halloween, nie będę się wobec tego na ten temat kolejny raz wypowiadała, jednak lubię szukać nowych rozwiązań nawiązujących do tradycji tkwiących w różnych kulturach.
Kruche pajęczynkowe ciasteczka mogą stać się kolejnym Halloweenowym urozmaiceniem, które możecie przygotować dla maluszków, dorosłym również powinny smakować :).

Nie jest to w żaden sposób wyszukany przepis, takie zwykłe kruche ciasteczka w lekko cynamonowej nutce oblane w fantazyjny sposób czekoladą, jednak tu wygląd robi większe wrażenie niż smak.

Nie wymagają dużo pracy, swoje zrobiłam dosłownie w biegu, trochę na odwal, wasze będą dużo ładniejsze!

Bazuję na moim ulubionym przepisie na ciastka kruche, z którego korzystałam m.in. przy niebieskich motylkach.

kruche ciastka



składniki na trzy blaszki ciastek o średnicy około 6cm:

  • 450g mąki pszennej,
  • 1 płaska łyżeczka proszku do pieczenia,
  • ¼ łyżeczki miałkiej soli,
  • 226g masła w temperaturze pokojowej,
  • 200g cukru pudru,
  • 1 duże jajko w temperaturze pokojowej,
  • 1 łyżeczka ekstraktu z wanilii,
  • 0,5 łyżeczki mielonego cynamonu


składniki na pajęcznkę:
  • 300g białej kuwertury czekoladowej,
  • 200g ciemnej lub mlecznej kuwertury czekoladowej,
  • 30ml + 20ml neutralnego w smaku oleju

opcjonalnie:
  • cukrowe pajączki



sposób przygotowania ciastek:

dzień pierwszy:

Przesiać mąkę z proszkiem do pieczenia i solą.

Wymieszać jajko z extraktem.

Umieścić w misie miksera (najlepiej metalowej) masło i utrzeć z przesianym cukrem pudrem za pomocą miksera około 5 minut.
Ucierać aż do uzyskania białej puszystej, kremowej masy.

Dodawać do puszystej masy maślanej wciąż ucierając stopniowo mieszankę jajka i extraktu aż do uzyskania jednolitej masy.

Dorzucić mieszankę mąki z proszkiem i solą i utrzeć na obniżonych obrotach miksera tylko do połączenia składników, zeskrobać w połowie ucierania mąkę, która przywarła do ścianki miski.

Wyłożyć ciasto na oprószoną mąką stolnicę i ukształtować szybkimi ruchami dłoni jednolity dysk. Zawinąć go w folię spożywczą i umieścić w lodówce na 8 godzin.

dzień drugi:
Wyłożyć trzy blaszki papierem do pieczenia lub nieprzywieraną mata do pieczenia, włożyć do lodówki na 15 minut.

Nagrzać piekarnik do 160° C i tak też Wam polecam, choć to zależy od piekarnika i trzeba samemu wyczuć swój piekarnik, na to nie ma niestety złotej rady.

Podzielić ciasto dwie części, jedną cześć wyłożyć na blat, druga schować z powrotem do lodówki.

Wyjąć jedną blaszkę z lodówki.

Wyłożyć ciasto między dwa płaty papieru do pieczenia i rozwałkować na równą grubość około 6-7 milimetrów. Do tego celu warto użyć dwóch listewek o równej grubości (do kupienia np. w castoramie, obi, itp.). Listewki należy ułożyć po dwóch bokach ciasta i turlając po nich wałek jak po szynach uzyskując na całej długości równą grubość.

Z rozwałkowanego płatu ciasta wykrawać tyle ciastek ile wyjdzie, można wykrawacz od czasu do czasu zanurzyć w mące i porządnie strzepnąć nadmiar. Dzięki takiemu działaniu ciasto nie będzie przywierało zbyt mocno do wykrawacza i ładnie z niego wypadnie bezpośrednio na blaszkę.

Unikać dotykania wyciętych ciastek, najlepiej przekładać je bezpośrednio na blaszkę, a jeśli nie będzie to możliwe warto posłużyć się szerokim nożem lub skrobką nierdzewną.

Blaszkę z ciastkami wstawić na 15 minut do lodówki lub na 8 minut do zamrażarki. Dzięki temu zabiegowi ciastka pięknie zachowają kształt.

Skrawki ciasta zagnieść i włożyć do lodówki.

Schłodzone ciastka wstawić do nagrzanego piekarnika i piec około 13- 15 minut, w zależności od piekarnika. Haniela poleca przewrócenie ich na druga stronę w połowie czasu pieczenia, ale to już wasz wybór. Swoje ciastka przewracam za pomocą skrobki 2- 3 minuty przed całkowitym upieczeniem. Dzięki temu zabiegowi ciastka pozostają płaskie i nie rumienią się zbytnio od dołu. Jeżeli ciastka zaczną się zbyt mocno rumienić należy obniżyć temperaturę i wydłużyć adekwatnie czas pieczenia.

Wyjąć blaszkę z upieczonymi ciastkami z piekarnika i odstawić na 5- 7 minut do ostygnięcia, po tym czasie można przełożyć ciastka na kratownicę do całkowitego ostudzenia.

Z pozostałym ciastem postąpić w identyczny sposób.

Upieczone, wystudzone ciastka można przechowywać do 2 tygodni w szczelnym pojemniku.



dekoaracja:

Rozpuścić w kąpieli wodnej osobno białą i ciemną czekoladę.

Do rozpuszczonej czekolady białej dodać 30ml oleju i dokładnie wymieszać, do ciemnej dodać 20ml oleju i postąpić identycznie jak z białą.

Pozostawić czekolady nad parą wodną, aby nie zastygły, od czasu do czasu należny zamieszać.

Część ciemnej czekolady przełożyć do zrobionej z papieru do pieczenia tutki i ściąć minimalnie czubeczek.

Zrobić kilka zygzaków na papierze do pieczenia w celu rozgrzania nadgarstka.

Zanurzyć wierzch ciastek w rozpuszczonej białej czekoladzie i nadmiar ściągnąć za pomocą płaskiego noża.

Zanim biała czekolada całkowicie zastygnie zrobić za pomocą tutki z ciemną czekoladą spiralkę, poczynając od centralnej części ciastka. Spiralka nie musi mieć więcej niż 3 okrążenia.

Za pomocą czystej wykałaczki wykonać po kilka pociągnięć od środka do zewnątrz przecinając przy tym jednocześnie pasy białej i ciemnej czekolady. Dzięki temu, że wykonywane są pociągnięcia wykałaczką po jeszcze wilgotnej polewie powstają charakterystyczne wzory przypominające wyglądem pajęczynę.

W centrum każdej pajęczyny można umieścić po cukrowym pajączku, lub narysować go za pomocą pozostałej w tutce czekolady.

Gotowe ciastka odstawić na kilka godzin w chłodne miejsce do całkowitego ostygnięcia lub na kilka chwil do lodówki.

Proporcje czekolad można oczywiście dowolnie zmieniać, jeśli chcecie uzyskać inny efekt.

Jeżeli lubicie dzieci w czekoladzie, możecie je zaprosić do wspólnej pracy, ucieszą się z uzyskanych efektów.

Za pomocą dwóch kolorów i wykałaczki można uzyskać fantastyczne efekty.

kruche ciastka




kruche ciastka


kruche


czwartek, 15 października 2015

kruche nietoperki waniliowo- kakaowe


Wielkim fanem Halloween to ja na pewno nie jestem, ogólnie nie świętuję typowych uroczystości, w tym własnych urodzin...mam jednak rodzinę wobec której mam zobowiązania.
Moje stadko gustuje w Halloween i całej tej wspaniałej, kiczowatej oprawce, lubię dawać im radość, dlatego też piekę im urocze, kiczowate słodkości :).
Jeżeli szykuje Wam się Halloweenowa impreza, możecie upiec już dziś te kruche ciasteczka i przechować je w szczelnej puszeczce do odpowiedniego momentu, kiedy to wypuścicie nietoperki z ciemności aby mogły wbić swoje słodkie kiełki wprost.... odwróć...abyście mogli wbić swoje kiełki w nie ;).

kruche ciastka


składniki na około 4 blaszki kruchych ciastek:
  • 300g mąki,
  • 200g masła,
  • 100g cukru pudru,
  • szczypta soli,
  • żółtko,
  • 20g kakao,
  • Łyżka cukru waniliowego,
  • mąka do oprószenia,

sposób przygotowania:


Przesiać mąkę z solą i cukrem pudrem.

Zrobić wgłębienie , w które należy wrzucić posiekane zimne masło oraz żółtko.

Składniki szybko posiekać i wygnieść szybkimi ruchami kruche ciasto.

Podzielić ciasto na 3 równe części.

2/3 ciasta wygnieść z cukrem waniliowym.

1/3 ciasta wygnieść z kakao.

Jasne i ciemne ciasto zawinąć w folię spożywczą i wstawić do lodówki na 3 godzinki.

Wyłożyć blaszki papierem do pieczenia lub matą teflonową.

Piekarnik nagrzać do 170°C.

Oprószyć mąką blat, lub wyłożyć dwa płaty papieru do pieczenia, między które należy włożyć jasne ciasto i rozwałkować na grubość około 0,75 cm.
Można użyć listewek, po których należy toczyć wałek, dzięki temu ciasto będzie w każdym miejscu takiej samej grubości.

Z rozwałkowanego ciasta należy wykrawać nietoperki (możecie użyć innych wykrawaczy, idea jest ta sama).

Gdy już mamy blaszki pełne nietoperków wstawiamy je chwilowo do lodówki.

Wałkujemy ciemne ciasto identycznie jak jasne, następnie wykrawamy z niego serduszka.

Schłodzone blaszki należy wyjąć z lodówki kolejno i za pomocą tego samego wykrawacza, którym wycinaliśmy serduszka „wyciąć” ze środka jasnego nietoperka jego centralną część. Powinna nam powstać luka odpowiadająca serduszku z ciasta kakaowego.

Jako podpowiedź umieściłam kilka kadrów roboczych.

W puste miejsca wystarczy powkładać po serduszku z ciasta kakaowego (lekko dociskając) i w ten sposób wstawić do nagrzanego piekarnika.

Piec 12- 15 minut.

Pozostawić do całkowitego ostygnięcia.

Przechowywać w szczelnej puszce, aby nie uciekły ;).



ciastka kruche



ciastka kruche




ciastka kruche





DRUKUJ PRZEPIS