Okres
wakacyjny u dzieci dobiegł końca, powrót do szkół, przedszkoli,
pracy i tym samym codziennych obowiązków. W tym roku choć lato
było wyjątkowo piękne nie odnalazłam się w nim, było obok,
jakoś przepłynęło koło mnie i nie zdążyłam się w nim w pełni
zanurzyć, trudno to wyjaśnić.
Lato
jest dla mnie synonimem leżenia na trawie i słuchania łanów zbóż
uginających się pod naporem ciepłego wiatru, smaku słodkich
soczystych malin i zapachu orzeźwiającej morskiej bryzy ...
Zabrakło jakoś tego wszystkiego i smutno mi dziś, że przegapiłam
moment, oczywiście nie na darmo, ale coś za coś, może jeszcze
będzie jeden gorący dzień, taki tylko dla mnie :).
Czuję
jednak już jesień, ona ma swój własny zapach, ciekawe, czy ktoś
wie co ja właściwie mam na myśli.
Skoro
jesień, to również jabłka i śliwki, dziś mam dla Was sprawdzony
w ostatnim czasie przepis z jabłkami z użyciem zaległego
w spiżarce grysiku. Nie ukrywam, mi nie
smakowało i nie upiekę go ponownie, jednak jeśli już musicie
grysik z jakiegoś
powodu użyć,
możecie zrobić np. to ciasto.
Przepis
delikatnie zmodyfikowany pobrałam z : ” ESSEN & TRINKEN ”.
![]() |
| ciasto z jabłkami i grysikiem |
