Żeby nie było, że u mnie się tylko piecze, tak nie jest. Na co dzień robię również śniadania, obiady, kolacje, codziennie staram się zrobić coś innego, coś nowego, czego jeszcze nie było. Lubię swoje małe laboratorium (kuchnia) i eksperymentuję w nim z wielką radością każdego dnia. Rodzinę swoją staram się żywić zdrowo, pomijając wypieki, tu ma być smacznie ;). Posiłki jednak to już inna sprawa. Staram się aby posiłki były zawsze przygotowane na bazie produktów pochodzących z eko- źródeł, unikam smażenia jak ognia, dbam o bogatą różnorodność produktów, no i nie toleruję absolutnie trupów ( mięsa). Czasem mąż upoluje sobie coś na obiad, ale rzadko, w końcu to samiec alfa i akceptuję jego wybór, chociaż od jakiegoś czasu skutecznie go oszukuję za pomocą tofu ;P.
Dziś propozycja na śniadanie, pełne dobroczynnych właściwości, przy tym dość niskokaloryczne w porównaniu do np. stosu kanapek. Właściwie nic wyjątkowego, a tym bardziej trudnego, a daje energię na cały poranek, działa przeciwstarzeniowo i obniża poziom cholesterolu, brzmi dobrze?
![]() |
| mix antyoksydacyjny |
